sobota, 22 marca 2014

Rozmowy przy wycinaniu lasu


    Przy wycinaniu lasu czy też przy wiązaniu supełków. Rozmowy bywają kluczem. Do rozwiązania problemów, do pojednania... Rozmowy zbliżają. Wiążą. Wiązałam i ja :) Ponieważ czasem rozmowy mogą być również tłem. Plotki, ploteczki i węzełki. Lubię tak ostatnio spędzać czas :) Kilka razy dostałam reprymendę od Bardzo Mądrego Mężczyzny, ponieważ pomyliłam rozmowę kluczową z rozmową w tle... i wiązałam zapamiętale...

Dziś krótko, zwięźle i na temat :) jak kiedyś obiecałam, pokażę Wam efekty mojego wiązania. Poniżej własnoręcznie* zrobione zdjęcia własnoręcznie zrobionych bransoletek. Jestem z nimi bardzo związana :) węzłem satysfakcji i dumy! Mam jednak nadzieję, że przyjdzie taki dzień, kiedy zwiążą się z nowym zachwyconym właścicielem :) Noszą się bardzo wdzięcznie i efektownie.

Tymczasem kończę, bo Bardzo Mądry Mężczyzna własnoręcznie podrzuca pizzę :) Pachnie wyjątkowo! Ewidentnie związałam się z odpowiednim Mężczyzną ;D













pozdrawiam Was serdecznie
i życzę pięknego początku Wiosny :) 



czasem związła
czasem rozwiązła


Mała Mi


*zaznaczam to z takim namaszczeniem, ponieważ jak wiecie, robienie zdjęć nie jest moją mocną stroną :)

50 komentarzy:

  1. Całkiem fajne te własnoręcznie wiązane bransoletki. Pizza, też lubię.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia wyszły bardzo ok. A bransoletki są piękne w swej prostocie :)
    Także możesz być podwójcie dumna.
    Pozdrawiam wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) z przyjemnością będę podwójnie dumna ;D lubię to uczucie :)

      Usuń
  3. Takie Cudne bransoletunie. ..a ja ciągle "nawijam" w temacie: piękno prostoty...less is more...simple beauty.Takze idealnie się składa. ..prostota jest zawsze najpiękniejsza i elegancka...ponadczasowa! Druga od góry z'ala motylkiem metalowym do zakochania...uwielbiam naturalne sznureczki.
    Cudownego weekendu, z całą pewnością pizza była pyszna. ...
    A i Dziękuję za wizytę. ..cała przyjemność po mojej stronie!
    Pozdrawienia i serdeczności
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) z tymi sznurkami naturalnymi to "ryzykuję" ;) bo wydaje mi się właśnie, że niewielu osobom się podobają... cieszę się, że Tobie tak :) a pizza, owszem, byłam wyborna! ;)

      Usuń
    2. Taką bransoletunie to jak najbardziej szykujac kolekcje wiosenno-letnią. :)... Aaaa pizze lubie i to bardzo ale tylko w jednym wydaniu prosto z Italii...z grillowanymi warzywami. ...

      Usuń
  4. Tajemnicą nierozwiązywalną (przynajmniej dla mnie) jest patent na te węzełki. Żeby było ładnie nie może być ogonka na wierzchu, żeby było praktycznie (zmniejszanie/powiększanie) musi być, jak się domyślam specjalny jakiś "myk", żeby to wszystko działało i nie rozpadało się szybko też musi być jakiś "myk". Podziwiam Cie za to, że odgadłaś te "myki" i dzięki temu masz możliwość machnąć sobie biżuterię do każdej kreacji, oryginalną, niepowtarzalną i w pełni własną. Zazdroszczę. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory ucinałam ogonki od supełków ;) i po prostu przeciągałam samym węzełkiem. Wkładanie tym bransoletek bywa średnio wygodne, ale warto się troszkę "pomęczyć" ;) w nowych bransoletkach, próbuję ogonki zostawiać. Takie małe. Będę potem nosiła i zobaczę czy bardzo będą mnie drażnić wizualnie :)

      Usuń
  5. Zawsze trąbie o tym, że chciałabym robić biżuterię i na trąbieniu się zwykle kończy niestety. Świetne hobby :) Zielone gwiazdki są urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie cieszę tym bardziej, że u mnie na trąbieniu się nie skończyło :) ten pierwszy krok jest najtrudniejszy!

      Usuń
    2. I tu może chodzić o ten pierwszy krok... Tak na marginesie, rozglądałam się nawet za sklepem z półfabrykatami do robienia biżuterii i marmon.com.pl wpadł mi w oko, a może mogłabyś mi polecić jakiś swój ulubiony sklep do pobuszowania?

      Usuń
    3. :) ja jestem początkująca, nie mam więc ulubionego sklepu :) mogę jedynie odradzić zakupu w Dekorynce... raz kupiłam... koraliki są po prostu brzydkie na żywo :( podniszczone, porysowane... nieładnie wykończone... reszta jak na razie się sprawdziła :) powodzenia :)

      Usuń
  6. Śliczne te bransoletki! Oczywiście najbardziej mi się spodobały zielone gwiazdki, bo zielony to mój ulubiony kolor ;)
    A ta pizza - to zdecydowanie znak, że dobrze wybrałaś mężczyznę! My też kochamy pizzę, ale dziś była taka zamawiana, bo ani ja ani Pan M. nie mamy talentu kulinarnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) dziękuję! Cieszę się, że Ci się spodobała :) a pizzy domowej też długo nie jedliśmy... dopóki Bardzo Mądry Mężczyzna nie odkrył sposobu na ciasto :)

      Usuń
  7. Mi, wiążesz piękne bransoletki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż czasem ciężko się wysłowić bo jakoś mamy język i myśli związane więc lepiej na związywaniu materialnym się skupiać a rozmowy dłuuuuuugie prowadzić. Bransy piękne w końcu się doczekałam :) również stawiam na naturalne i te grube i te cienkie z ceramicznymi koralikami podobają mi się najbardziej. W swoim dłubaniu jednak te naturalne czy też kolorowe w surowym bardziej wykonaniu musiałam zmieniać, panie niestety nie chciały nosić do pracy bransoletek w jak to usłyszałam "na zwykłym sznurku" - każdy ma swoje upodobania.
    A foty wyszły bardzo dobrze :) czasem punkt ostrości pada nie tam gdzie powinien, ale są zbliżone, naturalnym światłem oświetlone - jest dobrze oby tak dalej :)
    Pozdrowionka
    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję Ci za szczegółową opinię :) podpowiesz gdzie nieodpowiednia ostrość według Ciebie? :) Ja na razie robię bransoletki dla siebie :) podobały się kilku osobom, więc być może spróbuję się rozwinąć :)

      Usuń
  9. Od dawien dawna obiecuję sobie, że w końcu opanuje te supełki, bo są przepiękne. Uwielbiam takie proste rozwiązania.
    Moja faworytka, to ta z guzikiem.

    Dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) niedziela była dobra :) a Tobie życzę spełnienia swojej własne obietnicy :)

      Usuń
  10. Ta z trzeciego zdjęcia skradła moje serce! Śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie one piękne i proste. I do zrobienia samemu! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. I like your bracelets very much. The first one (first picture) is my favorite. Thank you for sharing your beautiful work with us. <3

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja myślałam że niebieski koralik Karolci , to była fikcja literacka ;)
    Pierwsza bransoletka- czarodziejska !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mam na imię Karolina ;D i teraz mam też magiczny koralik ;) zero fikcji ;D

      Usuń
  14. Mi w oko wpadła pierwsza i ostatnia... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. z niebieską kuleczką i zielonymi gwiazdkami :))))))

    OdpowiedzUsuń
  16. no proszę jaka zdolna koleżanka ;) ach ten twój mężczyzna - mogę mu podesłać mojego na szkolenie? :) mój robi mi jedynie kawę ale za to jaką! (jeśli pozostajemy w temacie posiłków ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) w razie czego, mogę spisać przepis i kolejne czynności przy przygotowaniu ciasta na tę jego pizzę :)

      Usuń
  17. Hahaha, niemożliwe! Z każdą następną linijką Twoje wpisu miałam coraz większy uśmiech ;) Żebyś tyko to mogła zobaczyć! Dobrze, że w tym wiązaniu się nie zaplątałaś, bo i tak też można :) A co do bransoletek, to bardzo fajny pomysł. Sama chciałam coś takie zacząć robić, ale tak wyłącznie dla siebie ;) Przynajmniej mogłabym codziennie stworzyć sobie jakiś nowy dodatek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj chciałabym zobaczyć ten rosnący uśmiech :) bardzo się cieszę, że taką reakcję wywołują moje teksty :) a jeśli chcesz robić sobie biżuterię, dlaczego po prostu nie zaczniesz? :)

      Usuń
  18. Odpowiedniego mężczyzny mogę tylko pozazdrościć - mi pizzę musi przynosić dostawca :(
    A bransoletki cudne, ale tego stwierdzenia chyba się spodziewałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostawcy pizzy też można czasem pozazdrościć ;D bywają przystojni ;p dziękuję za miłe słowa dotyczące bransoletek!

      Usuń
  19. Bardzo ładne, chociaż te grube wyglądają jakby drapały. Da się nosić? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) wiesz co, zupełnie nie pomyślałam o drapaniu :) mam bardzo delikatną skórę. Te sznurki tak mi się spodobały, że nawet nie pomyślałam o drapaniu. Nosiłam i nic nie czułam :) dopiero teraz dałaś mi do myślenia ;D mam nadzieję, że przez to nie zacznie mnie drapać :)

      Usuń
    2. O, widzę, że tu też napisałaś;) trochę głupio, że nie ma systemu powiadamiającego o odpowiedzi na komentarze.
      Jeśli chodzi o spodnie, materiał to bawełna z małą domieszką, więc zły nie jest;) Wolałabym, żeby były brązowe, bo tak na prawdę to jest mój bazowy kolor, ale czarne się przydadzą na bardziej oficjalne wyjścia. A kantu nie lubię;p

      Aaa przepraszam, znam ten syndrom. Jak teraz naglę Cię zaczną drapać, to będzie na mnie;)

      Usuń
  20. Ale piękności tworzysz :) Każda jest wyjątkowa. Wiązanie pierwsza klasa. No i to związanie z mężczyzną :)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie, no co tu dużo mówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy one właściciela nowego nie szukają czasem? Ja chętnie bym przygarnęła jedną, może dwie, albo... ;) Jest taka szansa?

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...