poniedziałek, 10 lutego 2014

Sposób na dłuższą dobę



     Ludzie wciąż szukają sposobu na wydłużenie doby. A mnie się udało ot tak, przez przypadek. Nie wiem czy to za sprawą dwutygodniowego przebywania poza czasoprzestrzenią, czy może wszystkiemu "winna" jest pobudka o godzinie, którą śmiało można nazwać nocną... ale moja dzisiejsza doba trwa już bardzo długo. Nie chcę napisać niemiłosiernie długo, bo mam nadzieję, że jeszcze chwilę z niej {z doby znaczy się} wycisnę :) Tak czy siak - da się.
Nie żebym namawiała, bo któż chciałby wstawać w nocy... ale to może być to. To może być sposób.

Testuję teorię wielokrotności. Podobno jeśli sen trwa wielokrotność dziewięćdziesięciu minut {półtora godziny} wyspani będziemy niczym niemowlęta budzące się z regeneracyjnej popołudniowej drzemki :) Nieważne czy trzy godziny czy dziewięć!  Pośpimy... zobaczymy...

Tydzień zapowiada się jednym z tych, podczas których pełnia sił może się przydać jak najbardziej :)





Owsianka pachnie w domu, przygotowana na jutro ;)
a od jutra znowu pierś do przodu, brzuch wciągnięty


Tygodniu - nadchodzę! :)


Dobrego czasu moi Drodzy!


Mała Mi

57 komentarzy:

  1. Daj znać jak wypadną te testy bo ja ostatnio śpię wlasnie w krótkich interwałach i jakoś mi to nie służy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że trzeci dzień śpię po sześć godzin i albo służą mi cykle półtoragodzinne, albo jeszcze jestem wyspana po L4 ;p albo sześć godzin to moja magiczna ilość snu... testuję dalej... :)

      Usuń
    2. Testuj, testuj i daj znać jak wyniki :)

      Usuń
  2. Ja też wracam do zdrowych i żywych. A pachnie dziś u mnie jaglanką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie pachnie jabłkami i cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż sama poczułam ta owsiankę:) Po takim śniadaniu faktycznie jakoś łatwiej zmagać się z życiem:))
    Pozdrawim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zdecydowanie nie jest wytartym frazesem twierdzenie, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam opatrunek pod nosem i nic nie pachnie :( Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, a co zrobiłeś pod nosem? Nuciłeś? :p Że aż opatrunku Ci było trzeba? :)

      Usuń
    2. Planowa akcja, która niestety się przedłuża w nieskończoność. :(

      Usuń
  7. Ciekawe. Testuj tą wielokrotność i za kilka dni napisz, czy dobrze się czujesz, bo mnie by się przydała taka metoda Oo Niby na wszystko mi starcza, ale taka umiejętność czasami się przydaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od trzech dni sypiam po sześć godzin :) mam się świetnie, ale to zbyt krótki okres czasu ;D test trwa!

      Usuń
  8. W takim razie , testuj dalej , powodzenia .

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tej "wielokrotności". Może to jest sposób na moje wstawianie? Tęsknię za tymi dniami, kiedy wstawałam o 5 i kładam się spać po północy, i byłam rześka jakbym spała nie wiadomo ile. Ech : /

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) mnie się na razie sprawdza ;) sypiam sześć godzin i jest ok :) spróbuj, co Ci szkodzi? :)

      Usuń
  10. Mi, też słyszałam o tych 90 minutowych cyklach. Daj znać jak się sprawdzają. U mnie istnieje też coś takiego jak przespanie się, tzn. powyżej 8h snu czuję się gorzej niż gdy na sen poświęcę 6h.
    Miłego, udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie sypianie wielokrotność 1,5h godziny sprawdza się :) sypiam po 6 godzin i jest mi dobrze :) 4,5 to już byłoby niezdrowo moim zdaniem...

      Usuń
  11. no tak ... przepis już mam, ale teraz jak go wdrożyć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na dłuższą dobę wdraża się tak, jak inne :) trzeba się zastanowić na czym nam zależy, wyznaczyć priorytety i potem konsekwentnie robić swoje :) czyli, w tym wypadku spać wielokrotność 1,5 godziny :) u mnie działa, polecam!

      Usuń
  12. Te fazy nie działają, wszystko zależy kiedy zasypiasz, w jakie fazy snu wchodzisz. Im dłużej śpisz, tym więcej faz zaliczysz i masz pewność że zaliczysz też tą najgłebszą, podczas której się najlepiej renegerujemy. 1,5 h jest dobre ale na bardzo krótką metę. Rzeczywiście działa jak drzemka, ale człowiek nie potrafi funkcjonować na samych drzemkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana :) ja nie sypiam po półtorej godziny dziennie ;D sypiam wielokrotność tego czasu :) obecnie sześć godzin. I mam się bardzo dobrze :)

      Usuń
  13. Słyszałam o tym i chyba mogę potwierdzić; ostatnio sypiam albo około sześciu, albo mniej więcej siedem i pół godziny. Ale cztery i pół na dłuższą metę nie wystarcza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cztery i pół to już chyba nie jest zdrowe :) sześć na razie sprawdza się doskonale :)


      Pozdrawiam Cię Ninko :)

      Usuń
  14. uwielbiam poranki :-) za spokój i ciszę. półmrok zimą. rześkość latem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półmroki zimą mają coś w sobie... masz rację :)

      Usuń
  15. Podobno popołuduniu 15 min. ma cudowne dzialanie, na mnie nie działa taka drzemka, rozdrażniona bez żółtka jestem. Nie stosuje.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzemek również nie stosuję... jakoś nie mam czasu :) ale sześć godzin (wielokrotność 1,5h) sprawdza się wyśmienicie ostatnio :)

      Usuń
  16. bo nie załapałam - sypiasz tylko półtora godziny?? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sóweczko :) sypiam wielokrotność tego czasu {1,5h}. W moim wypadku jest to sześć godzin :) i jest mi z tym bardzo dobrze :)

      Usuń
  17. Zgadzam się. Im wcześniej się wstaje tym, dłuższy dzień. A drzemka popołudniowa, jest lepsza od kawy z kofeiną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jakie logiczne? :) mam na myśli to wstawanie wcześnie... :)

      Usuń
  18. Ooo, to ciekawe.
    Ostatnio mam problemy ze spaniem, musiałbym w ogóle nie spać, jednak dla regeneracji organizmu... no cóż tyle mogę dla niego zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz organizm i nasze ciało uwielbiają tego typu regenerację :) sen znaczy się! Nie odmawiaj mu tego :) jeśli nie możesz zasnąć - polecam sport. Ruch jest równie zbawienny...

      Usuń
  19. Wow, ciekawa teoria. Czekam na relację z jej przetestowania. "Testuję teorię wielokrotności."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie {po tygodniu} teoria wielokrotności {sypiam sześć godzin} sprawdza się i służy mojemu organizmowi :)

      Usuń
  20. Ulalala, ale jak się komu bebisia jaka urodzi, to już z tymi pobudkami wcześniejszymi tak różowo nie jest :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) kiedy ma się małe dziecko fazy snu układają się zupełnie inaczej ;D

      Usuń
  21. U mnie ta zasada 90 minut coś nie bardzo się sprawdza ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie tylko 90 minut :) należy spać wielokrotność tego czasu! ;D

      Usuń
  22. Nie sadze, aby jakakolwiek wielokrotnosc miala cos wspolnego z wypoczeciem i wyspaniem. Czujemy sie dobrze i latwo nam sie wstaje, gdy akurat budzik zadzwoni w jednej z naszych "plytkich" faz snu. Mozna sypiac po 11h i ciagle czuc sie zmeczonym.
    Stad pomysl na aplikacje, ktore rejestruja nasze fazy snu i budza nas, gdy juz prawie nie spimy. :)

    Ciekawy temat z tym snem, sama planuje wyprobowac aplikacje, dam znac na blogu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, być może jest tak, jak piszesz :) badań na ten temat nie czytałam :) usłyszałam tylko o spaniu odpowiedniej ilości {w tym wypadku wielokrotność półtorej godziny} i próbuję na sobie :) na razie - z całkiem niezłym skutkiem!

      Usuń
  23. ...a ja dziś mogę już napisać - weekendzie ! nadchodzę! ;)

    jak przygotowujesz owsiankę? w zaufaniu powiem Ci, że u nas na wsi mianem owsianki określa się słomę z owsa ;-), która jeśli jest dobrej jakości stanowi przysmak krów :). ta gorszej jakości idzie na podściółkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoma z owsa dla krów powiadasz... ;D to jak nazywacie to, co jedzą ludzie i jest z płatków owsianych? :)
      Ja podgrzewam mleko, dosypuję płatków owsianych, zagotowuję... zostawiam, żeby troszkę sobie pobulgotało kontrolowanie, a następnie dodaję dodatki ;D miód, żurawinę, orzechy... et voila!

      Usuń
    2. Określenie owsianka jest krótkie i treściwe. Szybciej powiedzieć owsianka niż słoma z owsa ;-). Jest też żytnianka, pszennianka, jęczmianka ;).

      My po prostu gotujemy płatki owsiane ;). Też na mleku. Tylko u mnie w domu nie pamiętam, by ktoś dodawał do nich coś innego poza cukrem, a najczęściej nie dodaje się w ogóle nic... Najlepsze są jak się trochę "rozstoją" i zgęstnieją. A na drugi dzień bywają jeszcze lepsze niż najlepsze - jako gęsta papla - o ile ktoś lubi, a u nas na wsi lubią wszyscy. No i - gotowane na swojskim mleku... Smak jest wtedy nieco inny i pełniejszy niż na tym sklepowym, ale w Gr. sama oczywiście gotuję na sklepowym. Na wsi w ogóle często gotujemy zupy mleczne - zwykle na kolację, ale była tradycja, że np. w piątek na obiad były śledzie, ziemniaki i na tzw. zajadkę - kasza jęczmienna na mleku, za którą przepadam do dziś!

      Usuń
    3. Oooo tak! Na drugi dzień jest jeszcze lepsze :) należę do fanów gęstych pap ;D

      Usuń
  24. No hej Kochana, czytam Ciebie czytam ale między kaszką, pieluchą i pracą… także nie zawsze mam możliwość zostawienia śladu:)
    A w kwestii spania to chyba nasza Lulu ma to w głowie bo budzi nas w nocy co 1,5h….. eh…. i kto tu mówi że z wiekiem dziecko lepiej śpi?
    Ale poza tym jest cudnie:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli też macie cykl... ale z pobudkami... :)

      Usuń
  25. :) Pomysł z wcześniejszym wstawaniem jest jak najbardziej wskazany, by wydłużyć sobie dobę tylko... trudno przełożyć teorię na praktykę ;-). Chyba że życie zmusza. Ale to już inna bajka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) jeśli Życie może zmusić, to sami też możemy się zmusić do wstawania wcześniej :)

      Usuń
  26. Z pobudkami mam zawsze to samo. W tygodniu nie mogę, myślę, że nie dam rady… Oczywiście, że daję, ale z wielkim wysiłkiem. W weekend za to - skowronek! :) Wydłużanie doby weekendowej przez wczesne wstawanie wychodzi mi idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooooch :) to cudowna sprawa, prawda? Mieć takie dłuższe weekendy dzięki wcześniejszemu wstawaniu :) uwielbiam to!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...