środa, 14 listopada 2012

(przed)Zimowa pobudka



       Zima jeszcze nie nadeszła, a mnie się już udało przysnąć... i przespać ponad miesiąc! Ale już już... już jestem :) Nie nazwałabym się fizycznie wyspaną, bo wciąż gdzieś brakuje mi tych kilku(nastu) godzin / dni, jednak mentalnie troszkę zrobiłam z sobą porządek. Ogarnęłam odrobinę zamęt i chaos moich myśli, pytań zadawanych samej sobie*
Wiecie, przez chwilę zapomniałam cieszyć się Życiem... Na śmierć zapomniałam! Jak więc mogłam pisać Wam tutaj o tym co zwykle? Nie mogłam. Proste.

Ukryłam się w książkach, filmach, między nutami. Pośród nabrzmiałych chmur i na paterze błękitnego nieba. Poszłam jednak po rozum do głowy, poszłam do Przyjaciół. Poszłam i wróciłam :) a powroty są w Życiu szalenie ważne, nie sądzicie?

W każdej lodowej pokrywie znajdzie się szczelina...

Dobry wieczór / Dzień dobry Moi Drodzy :)






Serdecznie Wam dziękuję za wspierające komentarze i maile :) To niezwykłe!

Mam nadzieję, że znowu będziecie tutaj zaglądać :)

Życzę udanego końca tygodnia!
Do rychłego przeczytania!






* w porządku, będę uczciwa, pytania zadawałam też innym :P inaczej nie byłabym sobą!

49 komentarzy:

  1. Tak się właśnie zastanawiałem, co to za absencja :-)
    Witamy po przerwie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć!
      Jeśli o 'Skyfall' chodzi - rewelacja! Naczytałem się, że fajny, ale i tak byłem zaskoczony, bardzo. bardzo mile. Prawdziwy powrót do korzeni. Jak dla mnie, najlepszy Bond od czasu, jak z serią rozstał się Sean Connery! Craig dał radę no i Javier Bardem, kurcze, świetny.

      Usuń
    2. Zaskoczona mile to ja byłam, bo film okazał się dobrą porcją rozrywki i kina akcji... ale przecież to niewiele miało z Bondem wspólnego... zupełnie inny klimat, nie sądzisz? :)

      Usuń
    3. No nie wiem, mi się wydawała bardzo bondowski, na pewno bardziej, niż dwie poprzednie części z Craigiem. Jasne, że Bond trochę inny, niż 50 lat temu, ale klimat był, choć 'unowocześniony'. Kurcze, był nawet Aston Martin z karabinami w reflektorach, był Q i panna Moneypenny... Moim zdaniem film bondowski jak najbardziej.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. ;) ja też się cieszę, że znowu jestem!

      Usuń
  3. No nareszcie... Uff, że jesteś :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak... "nareszcie" to dobre określenie dla mnie :) dziękuję!

      Usuń
  4. powroty są bardzo ważne i potrzebne w życiu dobry wieczór;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bo Ty przecież też wróciłaś :) ucieszyłam się, kiedy Cię znowu "zobaczyłam"! Witam więc wzajemnie :p

      Usuń
  5. Jasne, że powroty są dobre :) I będziemy zaglądać, będziemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto jak kto, ale Ty - Podróżniczka - wiesz co nieco o powrotach :)

      Usuń
  6. a ja uwielbiam te Twoje powroty i to moje oczekiwanie na nie:) naprawdę! smutno by mi było, gdybyś nie wróciła, dlatego zawsze myślę, że wrócisz;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, i ja liczę, że moje Życie jakoś wróci. Po twojej notce myślę, że to możliwe.
    Dobrze jest czasami mieć przerwę, jeśli nie przeciąga się ona w nieskończoność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz... ja staram się pamiętać, że wszystko ma swój czas... :) i czasem nawet sami nie wiemy czego potrzebujemy, tylko coś wewnątrz nas nam podpowiada, coś nas uwiera... warto wsłuchać się w siebie :) cieszę się, że być może mój tekst jakoś Ci pomógł! Powodzenia :)

      Usuń
  8. No! Masz szczęście, że znów jesteś! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No wreszcie! Zastanawiałam się, co się dzieje :) Bardzo się cieszę, że wróciłaś do świata 'Żywych' - i jestem skłonna Ci nawet wybaczyć to bezwzględne pozostawienie nas na pastwę losu! :))
    Ja również zrobiłam, a właściwie nadal robię, porządki w moim życiu. Cieszę się, że niektóre sytuacje wyszły jak wyszły, z negatywnym skutkiem, ale... też z pozytywnym dla mojej osobowości :) Trzeba kiedyś uporządkować siebie, swoje zachowania, powrócić na dobrą ścieżkę, aby, jak mówił Murakami w ,,Norwegian Wood", nie wpaść do studni, z której nie ma wyjścia - i to nawet nie wiadomo, kiedy!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) chyba będę miała nowe motto w takim razie :P "mijaj studnie!"

      Dziękuję za ciepłe słowa i trzymam kciuki za Twoje prywatne porządki życiowe!

      Usuń
  10. Pory roku się zmieniają, wszystko jakby inne, a przecież niemożliwie takie samo. W lodzie są szczeliny, a w kamieniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kamieniu trudniej o szczelinę, ale mam wrażenie, że nie jest to niemożliwe :)

      Usuń
  11. No ba! :) Witaj z powrotem w krainie żywych inaczej! Zdjęcie jest śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj ponownie! :)
    Po każdym deszczu wychodzi słońce!

    OdpowiedzUsuń
  13. Każdemu czasem zdarzy się zasnąć. Na krócej lub dłużej. Ważne żeby się w porę obudzić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze Cię znów widzieć w blogosferze :-)
    Brakowało mi Ciebie i Twoich przemyśleń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze znowu tutaj być - blogosferze, z Wami :)

      Usuń
  15. Dałabym ci buziaka za ten comeback :D ale jestem zakatarzona :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś Mała Wielka Mi. Nareszcie :)
    Czasami i Anioł zgubi skrzydła.
    Najważniejsze, że znalazłaś drogę....
    Ja Cię kocham.....bezwarunkowo....
    Cedra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że drogę odnalazłam i skrzydła ;) Kąciki ust uniesione mam ponad miarę! Dziękuję :* i zapraszam!

      Usuń
  17. Cieszę się, że znów jesteś, Mała Mi :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  18. No nareszcie! Ty wiesz co za myśli ludziom po głowie chodzą, gdy ktoś tak znika? Cieszę się, że wracasz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zwykle - najpiekniejsze!
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  20. No doczekałam się. Zapraszam po odbiór wyróżnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Przebudzam się powoli. Patrzę. A tu Cię nie ma!

    Cieszę się, że powracasz, by raczyć nas swoimi cudnymi wpisami. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano tak, bo kiedy mnie się przysypiało, Ty już drzemałaś... Dzień dobry zatem :)

      Usuń
  22. No w końcu jesteś ;) Mam nadzieję, że już nie znikniesz bez uprzedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze, że już jesteś. Brakowało Ciebie!
    Sen...byle nie był za długi. Po nocy musi przyjść dzień - i przebudzenie.

    OdpowiedzUsuń
  24. No właśnie się zastanawiałam gdzie Ty się podziewasz kochana!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio ciągle o Tobie myślałam i już zaczynałam się niepokoić, ale na szczęście jesteś. Bardzo się cieszę.
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo budujące Ninko :) doceniam Twoją obecność tutaj i bardzo mnie cieszy fakt, że mnie odwiedzasz! Co u Ciebie słychać? :)

      Usuń
  26. Przerwy (ciche dni) w każdym związku są potrzebne:-)
    Fajnie, że jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię takie pozytywne wpisy :) !!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajnie że już jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję Wam za to ciepłe przywitanie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...