piątek, 17 sierpnia 2012

Zupełnie nieobiektywnie, całkowicie subiektywnie - Praga




Witam pourlopowo :)
Namaste Moi Mili!

Czas upływa(ł) w niesłychanie odpowiednim tempie. Żadnych spritnów, ani zadyszek. Niczym wytrawny* biegacz :) Już dawno nie miałam szczęścia odczuwać czegoś tak wspaniałego... A może byłam zbyt wybredna? To przecież nie grzech...

... a nawet jeśli... cóż... Ideałem nie jestem... Ideały są (jeśli w ogóle) nudne, nie sądzicie? :)

Cieszę się, że byliśmy i cieszę się, że wróciliśmy.
Praga była dla nas piękna. Tak, dla nas. Tak czułam. Była dla nas. Pachniała mieszanką perfum, które wdychałam na każdym kroku. Smakowałam złotym (i nie tylko) piwem***. Dała nam okazję do gubienia się i odnajdywania... (czyż to nie cudowne?).
Praga to na pewno Kobieta. Z krwi i kości. Dystyngowana, z klasą, bez zadzierania nosa. Lekko humorzasta.

A oto Praga spomiędzy moich* mrugnięć :)













Przywieźliśmy:
~ zmęczone nogi, zadowolone dusze!
~ napatrzone oczy
~ kilka(naście) piwek
~ chęć zakupu aparatu fotograficznego w celach rozwojowych
~ mam wrażenie, że kilka dodatkowych kilogramów, choć nie sprawdzałam... i nie zamierzam ;p
~ serki
~ pamiątki innej maści :)
~ postanowienie nie kupowania przewodnika wypróbowanego tym razem wydawnictwa... znowu nas nie zadowoliło... (czyżby znowu odzywała się wybredność?)

Zostawiliśmy:
~ dotąd nie zauważyłam braków :) to chyba dobry znak...

Uroczyście więc kończę swój urlop. Bez żalu, spełniona :)

A Wy? Jak mijają Wasze urlopy? Minęły czy jeszcze przed Wami?
A może w trakcie?

Wróciliście już czy dopiero się pakujecie? :)






* widać myśli krążą wokół wina...
** podkreśliłam "moich" ponieważ, co jest rzadkością, zdjęcia są całkiem moje. Moje ujęcia, moje pstryknięcia, mój palec. No, może czasem Bardzo Mądrego Mężczyzny :)
*** muszę przyznać, że Włochy smakowały mi bardziej, ale to dlatego, że nie jestem miłośniczką mięsa... piwo wspaniałe!

49 komentarzy:

  1. Przyjemnie :)
    Moja końcówka wakacji niestety w łóżku ze skręconą nogą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niebawem wrócisz do zdrowia i na normalne obroty :) a poleżenie w łóżku też jest potrzebne... można godzinami czytać, blogować i oglądać filmy! :)

      Usuń
  2. Wspaniałą wycieczkę mieliście :) Jeszcze w Pradze nigdy nie byłam, ale kiedyś na pewno to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się o Pradze NIGDY nie udaje obiektywnie myśleć...
    Piękne miasto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli ogólne uwielbienie Pragi? Piwko czy coś więcej? :)

      Usuń
  4. Podbilas moje serce... stwierdzeniem: lekko humorzasta! Prage znam tylko z opowiesci...Moze kiedys...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) bardzo lubię podbijać serca! :)

      Usuń
  5. Pragę pamiętam i słoneczną i deszczową, ale zawsze pogodną! Muszę tam kiedyś zabrać Pana M., bo on jej jeszcze nie poznał ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Praga mnie również się podobała - byłaś w Złotych Uliczkach? Urocze! Chociaż szczerze mówiąc, bardziej z tamtej wycieczki spodobała mi się Francja i Luksemburg.
    Zdjęcia faktycznie świetne :) Ja niestety nie udokumentowałam swojej podróży, bo aparat jest wyjątkowo kapryśny. :/
    A urlop spędzam w Holandii, już ostatnie dwa, trzy dni z sześciu tygodni. U mnie napisałam dużo więcej na ten temat :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie kojarzę Złotych Uliczek... a tak się to dokładnie nazywało? :) czym się charakteryzowało to miejscem? Bo jeśli złotem to nie byłam ;p

      Usuń
    2. A ja Ci podam odpowiedź tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Z%C5%82ota_Uliczka
      Tylko pomyliłam liczbę, bo to powinna być Złota Uliczka, a nie kilka uliczek, ups! :)
      A charakteryzuje się tym, że wszystko tam jest malutkie :)

      Usuń
    3. Hmm... nie byliśmy na Złotej Uliczce... nasz przewodnik (książkowy) nas tam nie zaprowadził... a sami nie mieliśmy szczęścia, żeby przypadkiem trafić... no cóż, kolejne wydawnictwo przewodnikowe stracone :) może następny nas zadowoli...;p

      Usuń
  7. Oj miło wspominam Pragę :) miłego powrotu do rzeczywistości :)

    piękne fotki

    OdpowiedzUsuń
  8. W Pradze byłam jesienią, podczas nagłego ataku zimy. Było magicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och, piękne to miasto... :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie byłam w Pradze, a ci, którzy mi o niej opowiadali, zostali "przegonieni" przez miasto w ramach zbyt krótkich wycieczek, albo byli tam służbowo i też na krótko. Tak więc do tej pory nie udało mi się obejrzeć Pragi nawet oczami kogoś bliskiego. A Twój post jest tak subiektywnie zachęcający... nabiera się ochoty na więcej. Świetne zdjęcia; ten paw zachowujący się jak zwykła domowa kura (cóż, w końcu to ta sama rodzina!) - kwintesencja "uprzyziemnionego" piękna!
    A urlop? W pewnym sensie jestem na nieustającym urlopie, ale samotny wyjazd to nie dla mnie. Lubie dzielić wrażenia z kimś bliskim, wiedzieć, ze widzimy świat podobnie, że cieszy nas to samo; a ponieważ ta bliska osoba jest teraz o wiele bardziej zapracowana - to nic z tego!
    Ninka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogrodzie, w którym spotkałam tego pawia, nie on jeden się tam "puszył" :) był też biały paw! I oba były w stu procentach przyzwyczajone do ludzi, nie uciekały, pozowały :)
      Co masz na myśli pisząc o nieustającym urlopie??? Nie brzmisz jakoś radośnie w tym zdaniu...

      Zgadzam się, we dwójkę lepiej się podróżuje :) albo nawet większą grupą :) tak byśmy chcieli spędzić urlop za rok, z grupą znajomych... ale czy się uda... to się okażę!

      Miłej soboty :)

      Usuń
    2. Po prostu nie pracuję! Nie brzmi to zbyt optymistycznie, bo choć to nie znaczy, że nic nie robię, to dla jednych jest to powód do zazdrości, dla innych do dezaprobaty, a dla mnie i mojej rodziny przyczyna trosk materialnych, choć, przyznaję, niezbyt wielkich.
      Ninka.

      Usuń
    3. Dobrze, że przynajmniej te troski niewielkie... :) a nie pracując można się mocno napracować... wiem o tym :) trzymam zatem kciuki oby troski się tylko zmniejszały :) i żebyś mogła nie pracując robić same miłe rzeczy :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Oooo :) z Twoich ust / palców komplement o doborze zdjęć szczególnie cieszy :) w końcu podróżniczka... :) dziękuję!!!

      Usuń
  12. tak, ideały są nudne! zdecydowanie. fajnie że udał Ci się urlop, zdjęcia są piękne. chciałabym kiedyś tam pojechać, niestety w tym roku żadnych wakacji muszę odbyć dwie praktyki po 4 tygodnie więc nici z wyjazdów ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam zatem kciuki, żeby udało Ci się zwiedzić Pragę za rok :) albo za dwa lata, albo za trzy... oby się udało :) bo warto...

      Usuń
  13. W Pradze bylam juz bardzo dawno, ale odnioslam podobne wrazenia, to miasto z charakterem. Bardzo lubie czeskie piwo;)) W dzielnicy, w ktorej mieszkam jest czeski Beer Garden, najstarszy w NYC, kilka lat temu obchodzili 100-lecie. Swietna atmosfera, dobre piwo, czego wiecej moze czlowiek chciec? Czesto jest tez muzyka na zywo pod chmurka i drzewa, stare deby. To miejsce odwiedzaja wszyscy i kazdy bez wzgledu na wiek i fakt czy "wie" gdzie sa Czechy czuje sie tam doskonale. My tez;))

    OdpowiedzUsuń
  14. Od kilku lat wybieram sie do Pragi z R. Bylismy po kilka razy osobno i zgodnie wpisalismy Prage na liste wspolnego wyjazdu w przyszlosci:)Juz nawet dwa razy bylismy blisko, ale skonczylo sie na pobycie w Krakowie...
    Byl majowy wypad do Pl, ktory polaczylismy ze zwiedzaniem europy. Byl Paryz, Luksemburg, dolina Renu, Brugia i wybrzeza Holandii.
    Nastepny wyjazd zarezerwowalam na pazdziernik, jade na tydzien do Lizbony i nie moge sie doczekac:) Nasza majowa Polska to byl intensywny remont mieszkania, w pazdzierniku bede tylko turystka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lizbona? Brzmi cudownie :) marzą mi się tamte rejony... nie dziwię Ci się, że nie możesz się doczekać :)

      Usuń
  15. Piękna ta Praga - i jest to kolejne miasto europejski, które mam zamiar zobaczyć :) Nawet dziś zamówiłam przewodnik: Miasta europejskie, gdzie jest 17 pozycji, bo już za msc czeka na nas Oslo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przewodnik po miastach Europy... ciekawa jestem jak Wam będzie służył :) my do tej pory nie znaleźliśmy dobrego... wszystkie mają duże braki... albo mało opisów, albo bardzo ogólne, albo prowadzą w same drogie miejsca (hotele i restauracje)... mam nadzieję, że Wasz będzie w sam raz :) podziel się wtedy wydawnictwem :) proszę!

      Usuń
  16. Urlop marzenie :))) A Praga kobietą jest - fakt, miałam wrażenie, że wyjątkowo zalotną :)))
    Ale to było lata świetlne temu: za czasów prohibicji, rajtuz i gimnazjum :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Praga smakuje znakomicie! I pawie w tym mieście dają się łatwo zapamiętać :D Ale jak patrzyłem na to miasto to w sumie powinien ogarnąć mnie żal - Że też ta Warszawa musiała zostać zniszczona w 1944...

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie miasto do kochania... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie wróciłam, choć zaledwie ciałem. Dusza została w Bieszczadach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwól więc duszy błądzić po Bieszczadach :) wróci w swoim czasie :)

      Usuń
  20. Fajna ta Twoja Praga. Tak zupełnie inaczej pokazana :) Lubię tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podoba Ci się "moja" Praga :) polecam się na przyszłość :)

      Usuń
  21. Odpoczynek z miłymi wspomnieniami. Tak powinno być zawsze, aby uważać wakacje za udane!
    PS fajnie, że polubiłaś w ręce aparat, i że jesteś zadowolona ze współpracy - inaczej nie było by planu przyszłej inwestycji:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. A mi się Praga będzie kojarzyć z tym, że się w niej wygląda jak Harvey Dent, czyli Dwie twarze, bo jak się do niej jedzie stopem w upale, nie tyle jadąc, co łapiąc stopa, to się opala z jednej strony;
    na spaniu w namiocie na bardzo wysuniętych peryferiach, pod linią wysokiego napięcia a nawet pod skrzyżowaniem dwóch takich, w bezpośredniej bliskości lotniska;
    z taką ilością piwa - gdy już się weszło do miasta - po której się śpiewa głośno 'Whiskey Bar' chodząc nocą po ulicach;
    ze spaniem na ławce w towarzystwie nieoczekiwanie poznanych na tej obczyźnie krajanek (na ławce, bo dobrze zaoszczędzić na noclegu);
    no - jednym słowem - ze studenckimi czasami...
    ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :) widzę, że poruszyłam czułą strunę ;p w sumie studentami nie jesteśmy, a też zdarzało nam się zdrzemnąć na ławce ;p mimo iż mieliśmy noclegi... ale po prostu w chwili przerwy... te ławki... były takie miłe... i wygodne, a my tacy zmęczeni :)

      Usuń
    2. No czułą, czułą... Cóż, to se ne vrati...
      Co nie znaczy, że teraz nie może być miło, choć na taką ilość piwa żona by mi chyba nie pozwoliła, zresztą takie czasy, że sam się już nauczyłem ograniczać...
      A spanie na ławce - ewentualnie drzemka w dzień, co ie jest tym samym.
      Namiot przy szosie pewnie też odpada i nieoczekiwane towarzystwo, choć to już moja w pełni przemyślana decyzja :-)
      To se ne vrati ;-)

      Usuń
  23. Ja - jak już pisałam, niestety o urlopie muszę pomarzyć w tym roku :)
    Chyba, że urlop zimowy, ale to tez coś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urlop zimowy tak naprawdę mi się troszkę marzy :) kiedy tutaj (w PL) szaro i zimno, ja zanurzam się w ciepłym morzu... gdzieś... mmm.... :) w tym roku jednak termin był troszkę narzucony... może za rok :) a za Was trzymam kciuki :)

      Usuń
  24. Praga jest piękna, kiedyś byłam ale bardzo dawno temu i dzięki Twoim zdjęciom przypomniało mi się co nieco :)) Tak więc musze sie przyznać że trochę Ci zazdroszczę :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny ten Twój opis Pragi.
    Miasto na mojej mapie miejsc do odwiedzenia.
    Po moim urlopie już ani śladu, ratują mnie jedynie wspomnienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienia są bardzo ważne :) zawsze jest się do czego uśmiechnąć... albo z czego pośmiać :P

      Usuń
  26. Strasznie chciałabym zwiedzić do miasto. Jak i wszystkie stolice ;)
    Jednak o Pradze właśnie wiele się słyszy i człowiek chce to w końcu sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Doskonale rozumiem Twój entuzjazm, bo Pragę odwiedziłam pod koniec kwietnia i odczucia mam podobne (zapraszam na: http://planetewon.blogspot.com/).
    Serialu "2 broke girls" nie widziałam, ale nadrobię zaległości.
    Co do podłogi - planuję położyc panele, bo są tańsze i łatwiejsze w utrzymaniu, niż parkiet. A dużej różnicy w wyglądzie nie ma :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Właśnie piszę notkę na bloga o wizycie w Pradze :-)
    Zdjęcie katedry św. Wita - dokładnie takie same i podobne zdjęcie z ogrodów.
    Praga jest niesamowita!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...