środa, 15 lutego 2012

Marzy mi się

         


           A dziś marzę o tym by wdrapać się na parapet. Lub na krzesło. Marzę o tym by zanurzyć ręce w ciepłej wodzie pachnącej płynem... by otuliła je piana. Marzę by powyginać śmiało ciało ze szmateczką w ręku i żeby to moje ciało było bezczelnie obmacywane przez słoneczne promienie. Oczyma wyobraźni widzę siebie mrużącą oczy przed Słońcem, które będzie się wtedy wdzierało do domu, mruczącą z rozkoszy...

Słowem... marzę o tym by umyć okna! Mam ich wprawdzie milion... ale zwykle nie muszę tego robić sama... :) dlatego marzę. Bo sposobności na razie brak... sami rozumiecie.


Takiego okna nie mam, ale pomarzyć można :) a nawet trzeba!



**********************************************************************************************************************

I obiecana relacja z "Rzezi" ;) brzmi ostro. Bo było ostro. Genialne studium fałszu ludzkiego - tak bym opisała to widowisko w skrócie.
Obsada palce lizać! Jodie Foster genialnie wpadała w furię, Kate Winslet bosko traciła cierpliwość, Christoph Walz uroczo się wywyższał, a John C. Reilly niesamowicie podawał szarlotkę.
O tak... było na co popatrzeć... te żyły wściekłości Foster mnie mnie uwiodły, bardziej niż szarlotka! 
Były wymioty, rzucanie przedmiotami, kilka ciosów, wrzaski, zgrzytanie zębami... czyli kulturalne pokojowe spotkanie czwórki dorosłych ludzi. Jakże Powierzchowność bywa słodka i urocza... ale kiedy tak zajrzeć Powierzchowności pod spódniczkę... zobaczymy gorzkość, niesmak... fałsz....

Wszystko działo się w jednym pokoju. Może i dobrze... bo możemy wciąż się łudzić, że w szerszym świecie fałsz choć troszkę się rozrzedza?

Poza tym... przykro tak potknąć się o tę opadłą kurtynę grzeczności... Prawda?


41 komentarzy:

  1. No proszę, nawet mycie okna idzie opisać w ładny sposób. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaraziłaś i mnie tą chęcią mycia okien:) Mam ich wprawdzie tylko 2 w tym jedno wielkie balkonowe no ale.. te promienie słońca, to wyginanie śmiało ciała, to machanie szmatką, to sprawdzanie czy nie ma smug..ach chcęto:)

    A film zapowiada się nieźle. Uwielbiam KAte Winslet i Jodie Foster, tak więc jestem ich bardzo ciekawa w tym wydaniu. Muszę obejrzeć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) w takim razie polecam podwójnie!

      Usuń
  3. Jak braknie Ci okien do mycia, to zapraszam do mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ludzie mnie już zapraszali do opróżniania zmywarek bo myciu... do odśnieżania... bo ja lubię :) do jest zawsze dodatkowy ruch!

      Usuń
  4. A mnie się zamarzyło takie okno w sypialni :-)))
    Rzezi nie widziałam, ale zamierzam obejrzeć :-) Kate Winslet lubię teraz bardziej, jest dla mnie już taką bardzo dojrzałą aktorką. W "Titanicu" to jeszcze nie było to :-o

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale piękne zdjęcie! Ja teraz marzę, aby znaleźć sie w takim pokoju.
    A dzisiejszym, bardziej realnym marzeniem jest w końcu uspokoić nerwy. Nosi mnie dzisiaj cały dzień i nie wiem dlaczego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to miewam czasem... to noszenie... pomaga mi wtedy nie odzywanie się do nikogo... ;)

      Usuń
  6. Parapet, na którym można usiąść i czytać książki - to jest dopiero coś!
    Marzy się i mi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie wczoraj słońca było mnóstwo. I nawet na spacerze miałam wrażenie, że jakby już mocniej grzało... A dzisiaj sypie i sypie...
    Opis o filmie ominęłam, bo czeka na obejrzenie. NIe chcę nic wcześniej wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aśu :) ależ nie omijaj moich opisów filmów :) ja się tak staram! Przecież nie opowiadam końca, ani szczegółów!! Za kogo Ty mnie uważasz? :p

      Usuń
  8. Naprawdę, to może i moje umyjesz w sposobnych okolicznościach?;))) A Rzeź zapowiada się bardzo ciekawie, może wyciągnę koleżankę, bo mąż jest mało zainteresowany. On woli filmy w rodzaju "zabili go i uciekł";)
    Pozdrawiam zaśnieżona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Mądry Mężczyzna też ucieszył się, że nie był ze mną kiedy mu opowiedziałam o czym to było... Nie wiem czy jakiemuś Mężczyźnie podobał się ten film...

      Usuń
  9. A dla mnie mycie okien to rzeź... ;-P
    Ja lubię mycie naczyń :D

    OdpowiedzUsuń
  10. No, przez takie okno inaczej się patrzy na świat :)
    Filmu nie wiedziałam. Jeszcze!

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się w tym oknie :))))
    A oglądanie "Rzezi" mam w planach weekendowych :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją reakcję :) i wrażenia po filmie :)

      Usuń
  12. Jakoś "Rzeź" mnie nie uwiodła. Mycie okien również nie należy do moich ulubionych zajęć. Chyba jestem marudna...
    Za to początek posta- te bąbelki i piana- idę się kąpać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja dziś basen zaliczyłem, trochę się liczy w kontekście kąpieli. Ale mycie okien... brrrrrr

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi marzy się po prostu wiosna, lekki płaszcz i koniec z wiecznie suchymi dłońmi :) "Rzeź" jeszcze przede mną, muszę przyznać, że do kina na ten właśnie film się nie wybierałam, jednak po przeczytaniu, że Polański w swym perfekcjonizmie do jedynej sceny dziejącej się na zewnątrz mieszkania (w filmie- Nowy Jork, rzeczywiście- Paryż) kazał sprowadzić i rozsypać na trawniku liście z NYC, uznałam, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie słyszałam o tych liściach :) ale i tak warto! Dziękuję Ci za ciekawostkę :)

      Usuń
  15. ...a mi marzy się mycie naczyń...choć to raczej marzenie o własnej wymrzonej kuchni, tylko takie ciut ukryte ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  16. nic mi nie mów o myciu okien... a Rzeź, no rzeź mi się już podoba!

    OdpowiedzUsuń
  17. a,mi się marzy...nie dokończę z braku czasu;)lepiej po prostu chwytać życie, poczekać na przychylny moment i napawać się chwilą!w moim wypadku może,już niedługo;)
    ale to okno mi się zamarzyło;)
    m.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monisiu ;) podziel się tym marzeniem :) zaintrygowałaś mnie :)

      Usuń
    2. jak,dla mnie to w tym momencie najważniejsza rzecz,cel,tak chyba powinnam ująć zbliżający się wielkimi krokami okres..ta dam!studiów;)w końcu mam wszystko poukładane,skrzętnie przemyślane i mam nadzieję,że będzie to decyzja na całe życie,dodam,że w mieście o którym marzyłam od podstawówki;)
      pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    3. I wszystko jasne :) powodzenie! Trzymam mocno kciuki :)

      Usuń
  18. Mycie okien sprawia mi tylko przyjemność dwa razy w roku - na święta :-)
    "Rzeź" - strasznie jestem ciekawa tego filmu, jak zobaczyłam obsadę to pomyślałam, że nieważna będzie treść tego filmu, obsada wszystko obroni :-) Na pewno w swoim czasie będę chciała oejrzeć ten film, najpierw jednak musze przeczytać książkę, bo innej kolejności nie toleruję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Osobliwe masz marzenia... nie powiem... A co do Twojego komentarza u mnie Dobrze zrozumiałaś Dzięki za słowa pocieszenia ale to jest chyba ten przypadek z którego nie będę się po czasie śmiała... pożyjemy zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  20. To bardzo ważne rozróżnienie: marzenia a plany :)

    ps. Co do filmu: jeszcze straszniej jest potknąć się o samą grzeczność, która jest tylko fałszem.

    OdpowiedzUsuń
  21. A mnie się marzy kurna chata z jednym małym oknem, najlepiej żeby wychodziło na stojący na wzgórzu piekny, szkocki zamek. :))A film chcę obejrzec")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolałabyś w tymże zamku pomieszkiwać? :D

      Usuń
  22. Takie okna też bym chciała posiadać :) i myć ...

    OdpowiedzUsuń
  23. No takie okno to ja poproszę , nie musi być z widokiem na morze ;) No i jeszcze kogoś do mycia tego okna w pakiecie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi się też marzy. Okna mam niesamowicie brudne już. A takie świeżutkie, czyściutkie i wyprane firanki :) Cudo.
    A takie okno to ja będę mieć - bo przecież marzenia się spełniaja. Prawda?

    OdpowiedzUsuń
  25. Mała MI okno marzenie...a jeszcze jakby za nim morze szumiało...fju fju
    Film ...świetna obsada,fabuła też niczego sobie...a ten pawik na filmie pierwsza klasa :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. witaj Mał Mi jak samopoczucie u ciebie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) dziękuję, dziś już troszkę lepiej... mam siły na komputer ;p a to już coś po ostatnich przespanych dniach... Jestem teraz zmuszona odpoczywać cały tydzień (sick leave ;p) a jak Ty się masz?

      Usuń
  27. o żesz....okno mnie zachwyciło i trwam w bezdechu. z jakiego miejsc a w sieci to okno - podasz adres?

    OdpowiedzUsuń
  28. Tylko się nie uduś :) na ratunek: http://www.apartmenttherapy.com/inspiration-a-floorlevel-windo-91158

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...