piątek, 18 czerwca 2010

Hmm...

            Co może oznaczać kiedy budzimy się i nie wiemy jaki jest dzień?
Za oknem pięknie... a my myślimy: wstać czy nie? Czy dzisiaj trzeba iść do pracy/ szkoły/ gdzieś?
Czy możemy jeszcze poleżeć, jeśli tak, to ile?

Ale jednak zadzwonił budzik... : ) czyli, że wstajemy, piątek i te sprawy.

A potem dziwna rzecz. Czy można mieć w okularach przeciwsłonecznych tak czyste szkła, że aż nie być pewnym, że się je ma na nosie? : )

Oj dziwnie się zaczął ten dzień... może to jakaś niepoczytalność? Bo przecież używek wczoraj nie używałam ;p A jeśli tak... to kolejny powód, żeby nie iść wybierać. Bo z takimi objawami... chyba nie można? Cholerka....


Obrazeczek znaleziony w Sieci : ) prawda, że wdzięczny?

33 komentarze:

  1. A może to syndrom odstawienia ;-P używek wszelakich chociażby...?Oraz pozdrawiam piątkowo!

    OdpowiedzUsuń
  2. fazy wstawania są przedziwne:
    jedno oko otwarte-->drugie się nie chce odkleić-->patrze która godzina-->jaki dziś dzień?-->hmm..-->czy muszę na pewno wstawać?-->z nadmiaru pytań zasypiam i budzę się za późno bo wyłączyłam godzinę temu budzik;)-->O TAK od razu biegam na 100%mocy;)
    pozdrawiam już prawie weekendowo;)
    Just

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahaha :) Kontrolerko :) odstwawieniem bym tego nie nazwała :) tylko nie nadużywaniem ;D zdrowo ;p

    dotblogg :) ja na szczęście wstałam na czas :) nie musiałam biegać :)

    Też Was pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. To syndrom piątkowego zmęczenia materiału;D Wieczorem nabierzesz sił witalnych na cały upalny weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obrazeczek super:).
    A objawami się nie przejmuj:).
    W piątki do pracy wstaję najchętniej:)))))
    Na dodatek dziś szefa nie ma - to jakby weeeknd przedłużony:)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Upalny Nivejko? :) wszyscy mówią co innego... obyś miała rację :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ach super, podoba mi się ta myśl o szkłach czystych w okularach przeciwsłonecznych;
    wiesz co - taki poranek jest "definicyjny" szansa na zobaczenie wszystkiego w innym świetle, na ostro

    OdpowiedzUsuń
  8. Toż to perfekcyjny poranek!! Jeśli widziałaś na różowo, to można iść wybierać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Och :) czyli nie obłąkanie tylko pozytywnie :)
    Ale z tym różem kate to nie za bardzo... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Po opisie obstawiam że to jakiś Matrix - sprawdziłabym czy nie masz jakichś specjalnych mocy, może jak podskoczysz to latasz w zwolnionym tempie albo cuś?... ;)
    Szybkiego piątku i miłego weekendu życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Anik!!
    To jest pomysł :) superpomysł :) superpomysł superbohaterki :):):)

    Dziękuję :) piątek mija ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. wdzięczny?
    ha ha ha wspaniały! :)

    ja dziś nienawidzę swojego telefonu komórkowego, powinien wybuchnąć!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. to nie jest niepoczytalność, to weekend nadchodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  14. piboho :) spokojnie... on się może jeszcze przydać :)

    Olu :) weekend lepszy niż niepoczytalność.. ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. obrazek bardzo wdzięczny :)

    dziękuję za dobre myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziś obudziłam się o 5 rano tak rześka, że prawie wstałam :) Ale po przemyśleniu jednak położyłam się na dłuższą chwilę. Dzięki temu wreszcie wyglądam trochę jak człowiek!
    Ale sny miałam przeróżne, tyle że żadnego z nich nie pamiętam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Hmmm, dawno, dawno temu Mąż Miniuś pojechał do pracy w wolną sobotę. Z rozpędu. Mnie się to NIGDY nie zdarzyło!;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zdecydowanie wybieram opcję: "Gdzieś" :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja sie tego obrazka bojam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. często sie budze rano i myslę o tym jaki jest dzień...

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje uczucie znam z autopsji :*

    OdpowiedzUsuń
  22. piątek - tygodnia koniec i początek ;) a dziś już sobota
    jak szalone lecą te dni..

    OdpowiedzUsuń
  23. :) wspaniale się upewnić w swojej poczytalności :) choć odbieganie od normy w jakimś procencie jest dopuszczalne wręcz wskazane, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. masz prawo nie iść,bo tak:)))

    używki są super:)
    a cała sytuacj jest mi ostatnio znajoma.

    OdpowiedzUsuń
  25. ; ] ostatnimi czasy..gdy przyszło po używkach już pójść spać to krzyczało się w niebogłosy że sie żyć nie chce:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Taaa... mam prawo :) jak to ładnie brzmi :)

    Witam Cię tutaj Mateuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wolałabym jeszcze sobie trochę pospać...a jutro poniedziałek :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie tam, ze względu na wolny zawód (instruktorka tańca) ciągle zdarza się mylić dni=) i tak z piątku może się niepostrzeżenie zrobić sobota, a ostatnio umawiałam się z "moją" Carmen na czwartek jak się później okazało właśnie w czwartek, bo myślałam, że jest środa:) hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  29. W zasadzie tylko z takimi objawami warto iść wybierać. Wybór może się okazać niespodziewanie zabawny;)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Co za różnica jaki jest dzień tygodnia czy mięsiąca, ważne, że jest, że można go przeżyć :)
    Ja tam mam od lat problem z dniami tygodnia i z datą, wciąż mi się myli, zwykle jestem do tyłu, często "przeżywam" ten sam dzień tygodnia po kilka razy... Poniedziałek, wtorek, ze trzy środy i nagle jest niedziela, i jak to możliwe, bo przecież środa była...

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie skorzystałam jednak z tej wspaniałej okazji jaką było głosowanie... ani zabawnie ani poważnie jakoś nie byłam przekonana...

    A dziś, żeby nikt się nie pomylił, jest poniedziałek :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...