czwartek, 19 kwietnia 2012

Na razie bez tytułu

         
          Usiadła wreszcie. Bo przecież gdyby tego nie zrobiła, straciłaby tak wiele. Tyle może się wydarzyć po tym, kiedy już usiądziemy. Łyk herbaty może uspokoić. Choćby samym faktem, że zajmie się czymś drżące dłonie. Kontakt nagiego ciała z delikatnym materiałem może zdziałać odprężające cuda. Grawitacja pomoże wrócić na ziemię. Chodzenie tam i z powrotem czasem pomaga, owszem. Myśli szybciej krążą w krwioobiegu... Jednak kiedy usilnie stara się ułożyć w głowie parę spraw, a zwłaszcza takich spraw, zdecydowanie lepiej się uspokoić. Wyłożyć nogi stanowczo daleko od głowy - coby myśli usiadły wygodnie, przymknąć oczy.


C.D.N. tak myślę :)

niedziela, 15 kwietnia 2012

Uciekając od mokrej i szarej pogody

    
    
       W
dzień taki jak dziś marzy mi się mieć taki salon... deszcz i szarość chmur wtedy nie miałyby na mnie wpływu ;)



... owinąć w jedno z tych cudeniek...





... stopy ogrzewać magicznymi skarpetkami... bo TAKIE skarpetki MUSZĄ być magiczne, nie sądzicie? :)



... i cieszyć się, że nie muszę nigdzie wychodzić... moja radość będzie trwała jeszcze tylko do jutra...
bo na jutro trzeba się porządnie zresetować... w końcu przed nami cały, pełny, soczysty tydzień :)





Gotowi? Do startu... a w sumie po co się spieszyć? Powolnego, słonecznego tygodnia :) Spokojnego i smacznego :)



Bo muszę przyznać, że ostatnio rozkoszuję się jedzeniem... piciem... w pracy mam czynności do śniadania... czynności najlepsze do kawy...
Każdy łyk i kęs to swoisty rytuał... :)


Have a nice week!

Namaste :)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...