poniedziałek, 31 marca 2014

Zmiana czasu



     Zderzyłam się ze zmianą czasu bardzo boleśnie. Niemal przewróciłam się pod ciężarem tej zmiany. Nie mogę się obudzić. Nie mam nawet pomysłu na pobudkę! Nie wiem też co mi może pomóc się obudzić. Bodziec? Ledwo się trzymam w pionie.. chyba tylko i wyłącznie dzięki Silnej Woli i wytrenowanym mięśniom, które odruchowo wykonują swoją robotę :) ja robotę dziś jedynie odtwórczą... do niczego innego się nie nadaję.

Odbijam się dziś od świata i jeszcze mam pretensje, że świat odbija się ode mnie... Myśli mi się plączą, zmysły zatracają... Powieki nagle przytyły...

A tu dziś trzeba ciasto upiec ulubione. Ulubione Bardzo Mądrego Mężczyzny. Z okazji jego urodzin. I muszę się postarać by ulubionym pozostało rzecz jasna! :)

Odsiaduję dziś za biurkiem swoisty wyrok... robię za atrapę i staram się tylko szkód nie robić ;D





Żeby się już obudzić...

Jutro już będzie dobrze :)
Wiem to!


Mam nadzieję, że trzymacie się w pionie!

Dobrego tygodnia!




Mała Mi

44 komentarze:

  1. Serio? Dla mnie godzina w tą czy w tamtą to żadna różnica.. położyłam się godzinę wcześniej i tyle, dziwią mnie strasznie te demoniczne rozmowy o sypiącym się nagle życiu, prowadzone od rana w radio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) serio serio... nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, zwykle nie odczuwam przesileń i innych poniedziałków. Też uważam to za wydumane wymówki :) ale te ostatnie dni jakoś mnie ciężko dotknęły... może jakieś inne czynniki jeszcze mają na to wpływ... ale powoli się budzę :)

      Usuń
  2. no to kochana możemy sobie ręce podać :) ja też dziś byłam nie do życia, teraz już trochę lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też już troszkę lepiej, ale do normalnego stanu jeszcze mi sporo brakuje :) powoli się budzę :)

      Usuń
  3. Oj, u mnie to samo, ciężki poniedziałek. Co ciekawe w niedzielę po zmianie czasu czułam się świetnie. Chyba organizm dopiero teraz skumał o co chodzi;) Trzeba wytrwać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie na nogi stawia słonko i ptaki :) Latem nie zasłaniam na noc okien, uwielbiam obserwować jak pierwsze promyki tańczą na ścianie.
    Pobudzenia MI! I wszystkiego najlepszego dla Bardzo Mądrego Mężczyzny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia :) ja też bym nie zasłaniała okien na noc... ale właśnie Bardzo Mądry Mężczyzna bardzo tego potrzebuje... niestety.. ale powoli dochodzę do siebie... ;)

      Usuń
  5. a ja to się nawet cieszę, sto razy wolę czas letni!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) ja też wolę czas letni! Ale to przestawienie mi tym razem jakoś nie poszło... ;)

      Usuń
  6. Jak to dobrze, że nie miałam nocki przy tej zmianie czasu :)
    A cóż to za ciasto? :)
    ---
    No bo jest kudłaty ;D
    Jakoś nigdy tak mi nie po drodze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto jest ciastem wyjątkowym, robię je bardzo rzadko, bo robi się je dwa dni... biszkopt czekoladowy + śliwki suszone nasączone alkoholem + masa czekoladowo-nutellowa + poleba :) jeśli będziesz chętna podam przepis, bo wieki temu pisałam o tym cieście :) wyszło wybornie!

      Usuń
  7. Niedzielę przetrwałam bez problemu, za to dziś! Było naprawdę strasznie! Dokładnie tak jak piszesz...byle przetrwać za biurkiem... A na dodatek obudziłam się dziś po czwartej, nie mogłam zasnąć, a jak już zasnęłam trzeba było wstać...

    PS. Też jestem ciekawa co to za pyszność to ciasto? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że to już środa... :) powoli się budzę!

      Ciasto jest ciastem wyjątkowym, robię je bardzo rzadko, bo robi się je dwa dni... biszkopt czekoladowy + śliwki suszone nasączone alkoholem + masa czekoladowo-nutellowa + poleba :) jeśli będziesz chętna podam przepis, bo wieki temu pisałam o tym cieście :) wyszło wybornie!

      Usuń
  8. Nie lubię zmiany czasu bo zwykle bardzo wytrąca mnie z z rytmu i przez kolejnych kilka dni nie mogę dojść do siebie. Mam nadzieję, że Twoje ciasto wyszło znakomiete a impreza była przednia, Najlepszego dla solenizanta :)

    Ps. polecam wiadomy torcik, jest bardzo prosty w wykonaniu i uważam, że pyszny, :) Nigdy o tym tak nie myślałam, ale w niedzielę ciasto i kawa smakuje zupełnie inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia :) ciasto wyszło wybornie jak zawsze! Mimo iż robię je rzadko, z okazji uciążliwości tworzenia... tym razem pęcherze na dłoni... ale warto było ;) koledzy Bardzo Mądrego Mężczyzny pisali mi, że mógłby mieć urodziny co tydzień ;)

      Usuń
  9. Zgadzam się z Agnieszką, że to trochę zbytnie demonizowanie tej zmiany. Owszem może być dla niektórych uciążliwa, ale też chyba bez przesady. Na stary czas wstałem dziś o 5.15 i po całym dniu dopiero po 18 byłem w domu. Żyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano ja też żyję! :) nie spodziewałam się nawet, że zmiana czasu może mieć na mnie taki wpływ. Pisałam Agnieszce, że zwykle też nie rozumiem narzekania na przesilenia i poniedziałki, ale tym razem padłam ofiarą :) może też inne czynniki się do tego przyczyniły....

      Usuń
  10. fakt: bywało lepiej. ale nie wiem, czy to zmiana czasu, czy maraton po galerii handlowej :)
    udanego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maraton zakupowy? ;D co kupowałaś? :)

      Usuń
    2. niestety: na razie tylko robiłam rozeznanie ;-)
      potrzeby (zasadnicze) mam dwie (skrajne): coś do pracy i sukienka :-)
      i buty. bo buty są zawsze na czasie i są moją słabością ;-)

      Usuń
    3. :) może przydadzą Ci się zniżki z Twojego Stylu? :) szykuje się weekend zakupów, masz kwietniowy numer? :)

      Usuń
    4. Mi, właśnie w tym celu robiłam tour de shopping centers ;-)

      Usuń
  11. Wszystkiego dobrego dla Mężczyzny Życia :-))
    Ja dość dobrze znoszę zmianę czasu ,ale pierwszej nocy poszłam spać o 5:30 nad ranem , będąc święcie przekonaną ,że mamy 4 :-) Żyć nie umierać , gdy o 9 rano słyszałam " Mamo , już nie śpię " :-)
    Radzę wziąć się w garść i nie myśleć o spaniu :-)) Może pomoże ? A może taka 15 minutowa drzemka ? Podobno wskazana w ciągu dnia i mega regeneruje siły :-) Ale tylko 15 minut !

    Ps. co do sushi masz całkowitą rację :-) ,ale w "naszej" knajpce sprzedają zestawy specjalne dla dzieci i kobiet w ciąży :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powoli wracam do życia :) nawet bez drzemki :) dziękujemy za życzenia! A knajpy z sushi dla dzieci i pań w ciąży tylko pozazdrościć :) to się nazywa staranie się o klienta!

      Usuń
  12. Ja nie wiem, czy to przez zmianę czasu, czy przez co, ale też dziś jestem nie do życia. Oczy zamykają się same, motywacji do działania żadnej. Nic tylko dupę płaszczę na kanapie i przeglądam seriale.
    Ale ... jutro będzie lepiej. Wiem to i ja. Zresztą to już postanowione :) Kwietniowe wyzwanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) jest troszkę lepiej...

      Usuń
  13. U nas w domu zmianę czasu najbardziej przeżywa Oleńka ;) A ja się z tej zmiany bardzo cieszę, bo wreszcie będzie dłużej jasno! I wierzę, że za kilka dni i Twój zegar biologiczny dostroi się do zegarka przy łóżku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Ja też uwielbiam kiedy dłużej jest jasno :) a mój zegar powoli się stabilizuje...

      Usuń
  14. mnie dziś potwornie boli głowa! ale to chyba ze smutku.
    Ale jutro będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że głowa Cię już nie boli, ja mam się lepiej... ;)

      Usuń
  15. No coś tu było o pobudkach, tak mi się kojarzy , że sposób masz, a tu zmiana o godzinkę i takie ciężkości?
    Czuję że uśmiech lubego po ulubionym przysmaku rozgonił zaspanki ;)!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no mam sposób! I on działa zwykle niezawodnie ;) dobrze pamiętasz {aż jestem zaskoczona!}. Ale to nie były typowe ciężkości ze wstawaniem... musiałam do pionu wrócić :) i powoli mi się to udaje...
      A uśmiech po cieście był rzeczywiście :)

      Usuń
  16. I overslept and left home immediately without brushing my teeth, using make up or doing my hair. I did everything at work as I arrived :-P

    OdpowiedzUsuń
  17. Zmiana czasu jest tak zła, że aż nie mam już siły o niej pisać, bo się tylko zdenerwuje!
    No bo do czego to doszło, żeby spać jeszcze mniej, jak i tak śpi się jedynie jakieś 5h? Straszne!
    Ech.. na szczęście przez najbliższe pół roku, żadnych czasowych zmian nie będzie:D!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plusem tej zmiany jest jeszcze to, że dłużej jest jasno... ;)

      Usuń
  18. Szczerze? Nie mam pojęcia po co to jest ta zmiana czasu. Ona nic nie wnosi, nie oszczędzamy przez to energii. Nie palimy światła wieczorem, ale palimy je rano.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie bardzo wiem po co.. niestety...

      Usuń
  19. Zmiana czasu na letni zawsze jakoś tak boleśnie człowieka dotyka. Zdecydowanie wolą tę drugą - z dodatkową nadprogramową godziną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecna zmiana czasu powoduje jednak, że dłużej jest jasno... to miły "skutek uboczny" ;)

      Usuń
  20. W tym roku jakoś spokojnie przeżyłam tą zmianę czasu :)
    Na pocieszenie mam dla Ciebei zaproszenie do zabawy LBA- szczegóły u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara :)
      Biegnę się zatem zabawić ;D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...