poniedziałek, 27 grudnia 2010

Siostra

      
     
Rozmowa przedświąteczna:



{Siostra rozmarzonym głosem} Ależ się cieszę na ten grudzień! Planuję wydać caaaaaałą wypłatę na prezenty, przyjemności...

{Ja}
Super... opowiadaj :)  [nie chcąc od razu narzucać się z listą swoich marzeń prezentowych]

{Siostra tonem rzeczowym}
Co byś chciała w prezencie? : )

{Ja}
Hm... jest taka seria książek... trzy książki, taka komedia... myślałam, żeby...

{Siostra poirytowana}
  Książki, książki.... nudna jesteś z tymi książkami, nie chcesz kremu? Kosmetyków??

{Ja}
Nie... nie potrzebuję : ) mam na razie. Po co mi kolejne?

{Siostra}
Bo kosmetyki to technologia! Ciągle się zmieniają, ciągle są nowości!

{Ja}
Nie... wolę książkę... lub książki [licząc na całą serię]. A do jakiej kwoty muszę się zmieścić?

{Siostra licząc w głowie i na palcach}
No... hmm... myślałam wydać na Ciebie i Bardzo Mądrego Mężczyznę... koło 50 pln....

{Ja pewna, że mi się przesłyszało}
Eee.... masz na myśli PO 50 pln na każde z nas?

{Siostra}
No... nie : ) razem. Ale na Ciebie większą część! [pewnie chciała mnie udobruchać]

{Ja licząc w głowie, na palcach, kalkulatorze i czymkolwiek się da}
Ale zaraz... skoro na nas chcesz wydać około 50 pln RAZEM.... to pewnie na przyjaciół mniej... bo my najbliżsi.... a zarabiasz koło 1600 pln... to gdzie te 1500 pln???!!! Gdzie ta cała wypłata na prezenty?!

{Siostra}
Na prezenty... I PRZYJEMNOŚCI. MOJE przyjemności! ];->



Tak to właśnie jest jak się słyszy to, co się usłyszeć chce : ) Pieniądze i Kobiety / Siostry... uśmiałam się szczerze!





Zdjęcie znalezione w Sieci : )

48 komentarzy:

  1. No i się sprawa wyjaśniła :)
    Ja wydałam już całą pensję na siebie. Teraz jadę po debecie ...

    OdpowiedzUsuń
  2. myszko :) ale pewnie nie kazałaś się nikomu łudzić, że prezenty też będą ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poprzedni post został usunięty ze względu na popełniony błąd. Miał brzmieć tak:
    czasem osobę obdarowującą jest stać tylko na dobre słowo. Ono niekiedy potrafi więcej znaczyć od prezentów ze złota :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj za 50 zł to jedna książka na dwoje chyba... Kupiłam prezentowy zapas książek na święta i teraz dług na karcie. Ale biorąc pod uwagę, że od stycznia wzrasta wat na książki, i staną się one horrendalnie drogie. To raczej przezorność niż rozrzutność :) Tak sobie myślę... :)
    P>S Trafiłam na Twój blog o książkach i jako książkoholik zamierzam go dokładnie przestudiować :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie ma jak ukochana siostra!!

    aaaa tekst o nudnych książkach też usłyszałam hihi:)

    OdpowiedzUsuń
  7. o kurcze..;) ja dostałam książki- tak jak chciałam, no i książki też rozdawaliśmy. Cóż że są drogie, wg mnie bardziej warto czytać niż inwestować w swoje "zewnętrze" ;)
    uściski cieplutkiej końcówki roku
    J.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja... spłaciłabym długi. tak żeby nie myśleć że coś nade mną wisi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. No tak... przyjemności ;)
    A książki zdecydowanie biorą górę nad kosmetykami.
    I co ostatecznie dostałaś w prezencie?

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie było skromnie pod względem prezentów ale gustownie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja zawsze się obawiam świątecznych prezentów- bo tak naprawdę nie przepadam za takimi wymuszonymi ....ale mój mąż nigdy mnie nie zawiódł- zawsze daje mi prezenty od serca...

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha!!!!Siostra mojego Wojtka też się nie popisała :)
    Sama dostała to co sobie zamówiła (przewodni Pascala po Stanach i balsam za 49 zł) a na niego wydała właśnie mw.25 zł - ale dorzuciła do prezentu garść orzechów ziemnych i nadwiędniętą (naprawdę) pomarańczę udekorowaną goździkami. :)))
    Wojtek się trochę wkurzył, bo co roku się dla niej spina. Zapowiedział, że w przyszłym roku kupi jej majtki na rynku skoro sam zawsze dostaje jakieś badziewia. A ona na to:....a cy prezenty podczas świąt są najważniejsze...??? 0_0 Owszem, nie są - te nie dla niej :/

    OdpowiedzUsuń
  13. ... ale coś chciała wydać na Ciebie. Zapraszam na wpis ...

    OdpowiedzUsuń
  14. czasami odnoszę wrażenie, że dla niektórych święta = prezenty i to one liczą się najbardziej
    przykro też jak się słyszy, że niektórzy uważają kupowanie prezentów za straszną męczarnię bo to jeszcze temu trzeba coś kupić i temu i tamtemu..
    a najgrosze jest kupowanie na odpierdziel, żeby mieć z głowy..

    OdpowiedzUsuń
  15. ja lubie robić ludziom prezenty, lubie patrzyć jak sie cieszą, ale czasem jest mi przykro, jak dostaje byle co, nie z braku finansów, tylko zwykłego lekce sobie ważenia..

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja siostra dała czadu. Dostałam od niej suuuper prezent - torbiszcze wielkie jak jej serce:))
    Ja tak hojna w tym roku nie byłam, ale liczy sie pomysł i przede wszystkim pamięć, prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. A jeszcze niedawno żałowałam, że nie mam siostry, a teraz myślę sobie, że jest dobrze jak jest. Nie dziwę się, że Cię rozbawiła, dostałaś pół książki?

    OdpowiedzUsuń
  18. przynajmniej wiesz na czym stoisz, następnym razem nie będziesz się łudziła ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Następnym razem zamów same nanocząsteczki z kremu. Taniej niż cały krem i nie książka :))
    Siostra kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój niepracujący syn na Mikołaja zamiast wielkiej czekolady (bo jest czekoladowym łasuchem) wolał wielką torbę... kabanosów. A pod choinką znalazł masło orzechowe i nutellę, i był bardzo zadowolony. Cóż, skromnie ale prezenty trafiające w potrzeby. Biletów na wycieczkę na Karaiby nie dostanie, na mercedesa czy inną beemwicę też mnie nie stać.

    OdpowiedzUsuń
  21. hah, kosmetyki :D tak to już niestety bywa, że najczęściej dostajemy to co sam ofiarodawca chciałby dostać ;)
    a jakąś książkę w końcu jednak dostałaś czy padło na coś innego? ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. dostałam rajstopy takie jakie chciałam
    dostałam podstawkę pod garnek-tez chciałam
    i niespodziewanie dostałam piekny sweter, naprawde piekny ale najpiękniejsze jest to, że mój mąż nareszcie zaczyna kupowac dla mnie rzeczy w moim (obecnym) rozmiarze, a nie w rozmiarze w jakim mnie poznał:) więc moge w tym swetrze chodzić:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uśmiecham się ;) Szeroko. Bo Ty potrafiłaś się uśmiać. Szczerze! Zawsze marzyłam o starszej siostrze. I marzę nadal ;) I chyba nigdy nie przestanę. A książki? To jedne z najważniejszych prezentów w moim życiu. Szczególnie te z dedykacją. W tym roku dostałam kolejne. I obdarowałam kolejnymi. I już mam nowe pomysły na książki dla najbliższych. Czekam tylko na okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Tadeuszu :) wiem o czym piszesz :) oczywiście, że słowo... szczere.... i miłe... może więcej znaczyć niż prezent... tak też myślałam i czekałam... na to słowo... ;p

    W drodze :) właśnie! Przypomniałaś mi o Vacie ;/ muszę zapasy zrobić... dzięki Ci dzięki!!!

    moni :) tak to jest... jeśli ktoś książek nie czyta... to myśli, że to nudne siedzenie... prawda?

    just :) tu nawet nie chodzi o inwestowanie w zewnętrze :) każdy ma bowiem jakieś swoje cele... przewrażliwienia... po prostu rozbawił mnie sposób liczenia mojej Siostry ;P

    Nivejko :) długi to straszna sprawa... oczywiście zależy u kogo i jak wysokie... ale rzeczywiście lepiej spłacić i mieć z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ;) Vaneo :) dostałam piękną broszkę, którą sobie wybrałam :) ale Siostra miała wyrzuty sumienia, że dostałam mniej niż Ona ;p i podobno chce mi coś dokupić... się okaże ;P

    Marto :) ja planuję w przyszłym takie święta bez prezentów... może się uda... bo nawet jeśli ktoś jest niewierzący... to może poczuć Magię bycia z Bliskimi :) prawda?

    Aniu :) ja w ogóle nie lubię niespodzianek... wolę sobie sama wybrać do określonej kwoty... niespodzianki mnie stresują... bo ja nie lubię i nie umiem udawać zadowolenia... Gratuluję Męża :)

    Aśu :) oj są tacy ludzie... jak siostra Twojego Wojtka... bardzo mnie drażnią, bo nazwałabym ich hipokrytami... ;/ a tych najbardziej nie lubię... A Ty byłaś zadowolona ze swojego prezentu? :) Pochwalisz się? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ;) nie ważne są prezenty, ważne jest serce włożone w ich szukanie/robienie/opakowywanie..:)
    uściski dla sióstr!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pozdrawiam poświątecznie!!! Dziękuję za życzenia na blogu, ale niestety znalazłam je dopiero dzisiaj:( Przydadzą się na później:)
    Również życzę wszystkiego NAJ!

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  28. magdaleno :) no coś chciała :) miło z jej strony :)

    Euforko :) wiem co masz na myśli. Sama uwielbiam kupować prezenty dla tych, których kocham i lubię. Dla innych to gorzej... Moja Siostra nie chciała kupować byle jak... pytała co chcę :) tylko to liczenie... ;p

    el :) no właśnie tak to jest... że jedni się starają, a inni nie.. przykre to trochę... inna sprawa jest taka, że ja nie lubię niespodzianek... i dlatego zawsze omawiamy prezenty ;)

    lady :) nawet bardzo pozytywnie :)

    Magdo :) torbiszcze wielke jak serce? ;D super!

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja uważam,że nie ważna kwota - liczy się gest. Moja siostra wpadła na genialny pomysł kupienia mi zestawu tych kosmetyków, które na co dzień jej podkradam. Dwa problemy mniej - złodziej kosmetyczki i prezent na święta;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Margo :) czasem miło mieć Siostrę... a czasem nie... i nie mam tutaj na myśli tylko prezentów. Jak to z ludźmi... czasem jest dobrze, czasem źle... Nie dostałam pół książki :) dostałam piękną broszkę, myślę, że spodobałby Ci się ten sklep: http://www.parfois.com/

    kejti :) no jasne! :) ale i tak nie było źle z prezentem :)

    magento :) jak zwykle masz ciekawe pomysły :) hihi :) albo same antyutleniacze ;p

    anno s. :) nutella zamiast kabanosów? ;D nieźle :) smacznego!

    Paulo :) nie dostałam książki :) kupiliśmy sobie sami z Bardzo Mądrym Mężczyzną :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Beato :) na szczęscie nie ma teraz problemu z rozmiarami... można wymieniać, zwracać... :) także nie ma stresu przy kupowaniu :)

    Ewo :) widzisz... ja jestem starszą siostrą :D także nie mam szans na starszą ;p sama muszę dźwigać to brzemię... ;D
    Pamiętaj też, że prezenty / książki można bez okazji dawać :)

    Didżejko :) jasne, że doceniam :)

    Just :) no oczywiście :) nie jestem aż taką materialistką ;p jedna to przeliczenie.... i przydział pieniedzy mnie rozbawiły :P

    Inez :) spóźnione... to nic :) dziękuję bardzo! :)

    bowfsh :) chodzi mi o ten sposób liczenia!!! :) a pomysł Twojej Siostry rzeczywiście super :) ja nic nie podkadam mojej... raczej odwortnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. jednym slowem siostra rozpieszcza...sie;))
    a co w koncu dostalas?:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Sknera, a nie siostra!
    No i jakie fajne damskie kosmetyki można kupić za 25 (twoja połowa 50-ciu złotych)? Waciki? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. how cute!
    hope your holidays were FAB! thank you for your sweet comment! you can reach me also on bloglovin, facebook and twitter :)so cu soon! and have amazing new year's eve!!!

    xoxo from rome
    K.
    http://kcomekarolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Maleńka Mi . Dobre "Ito" rzekłbym po Japońsku .
    MĄDRALA

    OdpowiedzUsuń
  36. może to i lepiej? w końcu kto zna wasz gust lepiej niż wy sami ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Emocjo :) taki miała plan :) a ja dostałam piękną broszkę, którą sobie sama wybrałam :)

    GM :) no właśnie! Może jakiś krem... albo może gdybym chciała kosmetyki to miałabym większy przydział? :P

    airborne :) racja! Z taką znajomością japońskiego samurajem możesz zostać ;p

    Paulo :) no oczywiście, że sami znamy najlepiej swój gust :) choć czasem inni... pomagają nam odkryć nasze drugi i trzecie i czwarte wcielenie... :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Jako, że mój brat daleko kwestie rodzinno-prezentowe w żaden sposób nie wpłynęły na przedświąteczny nastrój.

    Zgadzam się z GM w kwestii cen kosmetyków :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Nowego roku bez konieczności wymiany:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Z taką błyskotliwą spostrzegawczością
    powinnaś założyć stowarzyszenie kobiet inteligentnie myślących .
    Pierwszy stycznia spędziłem bezgrzesznie , spałem od 4:00 do 18:00 a więc czternaście godzin .
    Witaj w bardziej kolorowym roku !!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Mała Mi,

    czegóż Ci życzyć? Pozostań taka, jaka jesteś. Mała, ale wielka duchem. Ruda, ale z zadziorem. Głośna, ale zawsze w słusznym celu.

    Ściskam noworocznie,
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  42. Hmmm warto czasem zebrać się z rodzinka na jakis jeden porządny i droższy prezent, wymarzony. A tak naprawdę wiele zalezy od pomysłowości. Lubie jak ktoś mi mówi co chce konkretnie żeby nie było rozczarowan, zawszse coś tam dorzucam od siebie i raczej widze, ze nie są rozczarowani.

    OdpowiedzUsuń
  43. Mała Mi wszystkiego dobrego w Nowym roku, zyczę ci niesłabnącej pasji pisarskiej, wirtuozerii słowa, życzę ci abyś dalej miała takie fantastyczne tematy i pomysły jak w tym roku a przynajmniej od kiedy jestem twoją czytelniczką. żhczę ci zdrówka bo bez niego ciężko ze wszystkim, zycze przygód jesli takowych pożądasz lub spokoju według potrzeby. Niesmiertelnej miłości od innych, dla innych i dla siebie. I spełnienia marzeń!!!

    OdpowiedzUsuń
  44. czasem rodzeństwo jest takie cudowne! :D
    bardzo podoba mi się ta rozmowa :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Zeruyo :) a przyjaciele? Znajomi? :)

    Kerry-Marto ;) też lubię ten system. Wymarzona rzecz plus coś ode mnie :) Dziękuję Ci za życzenia noworoczne :) u mnie już też są... po pewnych przygodach ;p

    lifeclock :) no mnie też ta rozmowa rozbroiła :) i owszem... rodzeństwo bywa wspaniałe ;p

    OdpowiedzUsuń
  46. Wszystkim Wam dziękuję za życzenia noworoczne :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...