Ależ mi się utonęło w czasie : ) zatopiłam się w "Mrozie" *, potem się zadziało troszkę. Nie wiem czy to kwestia aury... (bo nie jestem fanką zrzucania winy na biedną panią Pogodę)... ale jakoś miewam ostatnio problemy ze skupieniem (z ang. focus... ładne słowo :) prawda? ). Rozszczepiam swoją uwagę na kilka różnych spraw... przeskakuję z miejsca na miejsce, z myśli na myśl... skaczę i skaczę... nie dziwota, że mnie boli stopa... ; ) <-- nawet nie czuję kiedy rymuję ;p
No, ale do rzeczy, a dokładniej - do ładnej rzeczy. Pokażę Wam dziś kilka przedmiotów, wokół których krążą moje myśli ostatnio.... O święta Próżności!
Relaks? O tak.... weekend czy nie - relaksujmy się!
Świeżo wymarzona torba?
Symboliczny prezent? : ) (w zasadzie bambusowa tacka na wannę też mogłaby wywołać u kogoś uśmiech na twarzy...), widziałam też wersję dla Mężczyzn!
A tutaj coś, co cieszy mojego oko i zawsze wywołuje uśmiech (nie tylko na mojej twarzy ;p). Mój kulkowy szal:
Małe przyjemności... czymże byłoby Życie bez nich? Bezpłciową, bezkształtną szarą masą byle sytuacji, byle chwil.
I na koniec, ale również w klimacie przyjemności i umilania sobie dnia polecam Wam...
*******************************************************************************************************
... film! "Moneyball" - najnowszy film z Bradem Pittem (który pokazał kunszt!) : ) obraz określiłabym jednym z moich ulubionych określeń, czyli akcja bez akcji. I takie filmy bardzo lubię. Bo wyścigi, strzelaniny i mózgi na ścianach się przejadają... są jak pyszne śniadanie, tyle, że podane dziesiąty dzień z rzędu to samo...
Jednym zdaniem można opowiedzieć "Moneyball" jako historię menedżera drużyny baseballa, który postanawia zmienić kryteria doboru zawodników. Współpracownicy są oburzeni, obrażeni, dochodzi do kłótni... ble ble ble...
... to jest film głębokich emocji! Stresu! Odwagi! Otwartości na nowe! Bo czyż nie trzeba mieć odwagi, żeby zaprząc do pracy nad drużyną kogoś, kto na sporcie się nie zna (tutaj uroczo zagubiony, skromny i gapowaty Jonah Hill)? Czyż nie trzeba być otwartym na nowości, żeby temu komuś pozwolić dobierać ludzi za pomocą statystyk?!
Wbrew wszystkim!! O tak! Odwaga i wiara : ) No i miłość do sportu. Wręcz Miłość przez duże M. M jak miłość, chciałoby się rzec ;p
I jeśli kogoś nudzi sport... nie musi się obawiać : ) to nie jest film o meczach. Nie zmusza się widza do kibicowania jakiejś drużynie. Nie oglądamy trwających w nieskończoność treningów... Oglądamy kulisy! Czyli coś znacznie ciekawszego w tym wypadku : )
Wspaniale grający aktorzy... historia... emocje... i ponad dwie godziny mijają jak z bicza strzelił! POLECAM :)
A co w mojej poczekalni? "Rzeź" - komedia Polańskiego, "Musimy porozmawiać o Kevinie", z hipnotyzującą Tildą Swinton i oczywiście kolejne odcinki "Mentalisty" : )





