piątek, 23 grudnia 2011




             Może i jest teraz troszkę monotematycznie... owszem, wszyscy jesteśmy raczej zaaferowani Świętami. Każdy na swój sposób, ale jednak. Dzieci (i nie tylko ;p) czekają na prezenty, dorośli organizują kolację wigilijną, zwierzątka obmyślają przemowę...
I dobrze, lepsza taka monotonia niż monotonia narzekania.... : ) cóż w tym złego, że wszyscy teraz sobie życzą? Częściej powinniśmy to robić! Nie sądzicie?






Dlatego dla Was i dla siebie samej (a co!) dzisiaj życzenia do spełnienia:


abyśmy mogli dostrzec w każdym dniu święto, 
w każdym łyku wody radość życia,
każde westchnienie niech będzie pełną piersią,
każdy krok pierwszym krokiem w nowe, lepsze nieznane,
uśmiech niechaj leczy,
łza niech oczyszcza,
dawajmy  i bierzmy,
pracujmy by móc odpoczywać i odpoczywajmy by móc pracować,
cieszmy się chwilą,
pamiętajmy o bliskich,
ale i o sobie!
Bądźmy dla siebie ważni  : )

Udanego Czasu kochani : )




Dla mnie to czas pełen melancholii i przemyśleń... czasem łez... uśmiechu w przeszłość... Ale wierzę... że to wszystko jest ważne i warte przeżycia... Nic nie dzieje się bez przyczyny... Ta Przyczyna musi być bardzo zagoniona... także proszę nie narzekać i brać się do radosnego świętowania! : )

wtorek, 20 grudnia 2011

Tradycja nietypowa, bo moja



       D
awno dawno temu... a mianowicie w okolicach 2000 roku dostałam na Gwiazdkę książkę : ) Nie byle jaką, nie pierwszą lepszą z regału z bestsellerami... i nie byle jak zdobytą, nie kupią po prostu za zwykłe pieniądze...
Magiczna książka zdobyta w magiczny (hihi) sposób dla magicznej mnie!





Śmiejcie się (śmiech to zdrowie, chyba, że złośliwy i za plecami ;p) lub nie, ale mam na myśli pierwszą część Harrego Pottera : )
A dostałam ją od chłopaka, który poświęcił się dla mnie i wypił Morze Coca-coli i zakrętki wymienił w promocji na tę właśnie wyamrzoną przeze mnie książkę : )
Kiedy teraz o tym myślę, mam wyrzuty sumienia... ;p może mieć uszczerbek na zdrowiu...

Ale dzięki temu poświęceniu mogłam sobie stworzyć swoją własną, prywatną, osobistą Świąteczną Tradycję : )
Prawie co rok... po Wigilii... po prezentach, ze róznymi pysznościami pod ręką zasiadam / zalegam w ciepłym łóżeczku i zaczynam czytać : ) rozkoszując się każdą stroną : ) szczególnie tymi kilkoma, które się dzieją własnie w Święta Bożego Narodzenia....


Uwielbiam te chwile... ten nastrój... ten klimat... tę książkę (całą serię!).
Kiedy miewam problemy sięgam po nią i z całą świadomością i pewnością, że oderwę się od szarej rzeczywistości : )


Macie takie Swoje Tradycje Świąteczne lub też inne, Pozaświąteczne? : )


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...