Czy ktoś już wymyślił, wynalazł, stworzył, wyprodukował obciążniki do włosów? Wiecie... są takie do obrusów... mnie by się przydały do włosów : ) na wsuwki mam troszkę za krótkie... akiedy ostatnio wstaję rano zastanawiam się usilnie kiedy i w jakich okolicznościach pokopał mnie w nocy prąd...??? Co ja wyprawiałam z palcami i do którego gniazdka mogłam je włożyć?! Czyżby elektryzujące sny? ;D


Dobrze, że chociaż czapki istnieją... mój magiczny beret... bez antentki, ale jednak : )
No i chwała pojęciu "nieład artystyczny"!!
Zawsze też to ciekawy pomysł na drobny upiminek pomikołajkowy... ;p prawda?
A teraz mamy akurat czas prezentobrania i prezentodawania! Dla niektórych to udręka... wiem... bo trzeba pomyśleć, bo się zastanowić, kto co lubi... bo trzeba doznać wstrząsu, że się nie ma pojęcia o czym marzy Siostra lub Brat. I ten wysiłek pójścia na zakupy... I to skupienie coroczne, żeby to na ostatni moment zostawić... A potem w tłumie kiedy ktoś na nas wpadnie przeżuwać dialogi z gatunku:
- Och, przepraszam...
- Och, nie przepraszam tylko schudnij! (oczywiście pomyślane, a nie wyartykułowane)
Ja mam inną technikę - SŁUCHAM. Obserwuję, dedukuję, kombinuję, wyszukuję, porównuję. Sprawdzam, zadaję pytania TEORETYCZNE.
I cały proces zaczynam w miarę wcześnie... Żeby mieć możliwość porównać cenę ze sklepu z ceną z Sieci i ewentualnie zdążyć zamówić.
Trzeba wybitnie kogoś nie znać, albo nie słuchać, żeby nie wiedzieć co mu podarować...
Jeśli ktoś nie ma sprecyzowanego Marzenia, to najbardziej lubię robić prezenty wieloczęściowe. Prezent główny i prezenty dodatkowe (skojarzone z osobą).
Także trzeba się zastanowić : ) w spokoju. Usiąść, zamknąć oczy i zadać sobie kilka pytań. Co ją / jego ostatnio pasjonuje? Co lubi ostatnio jeść? Czytać? I niekoniecznie trzeba książkę kupować (moja Sisotra się oburza kiedy o książkę proszę - "kartę do bibliotki sobie załóż!!" - słyszę). Może on / ona lubi ostatnio jakiś kolor... może zapach. Albo aktora / aktorkę?
Lubię stawać się Sherlockiem na te parę chwil... : ) a Wy?
I tak oto w tym roku zakupuję najromantyczniejszy prezent na Ziemi... nie jest już on niespodzianką, więc mogę napisać. Bardzo Mądry Mężczyzna dostanie dziesięć metrów rurki miedzianej.... Pasja - piwowarstwo : )
Natomiast mój Mikołaj, a raczej Mikołaje mnie uważnie słuchali (mam taką wadę, która jak widać się przydaje - bywam głośna i bywa tak, że nie da się mnie nie słuchać... )... dostałam upragnione prezenty : )
