Mogą kojarzyć się z elegancją albo ze śmiercią. Czarne ubrania. Nie lubię ich. Zdecydowanie : ) oczywiście niektórzy wyglądają świetnie w czarnych wdziankach. Niektórym niesamowicie do twarzy. Inni wierzą, że czarny wyszczupla...
Ja ubrałam wczoraj czarny swetr (czy sweter?) i tuż za progiem Statku zdałam sobie sprawę, że nie lubię czarnych ubrań. Na sobie : ) I tak już od rana byłam niezadowolona. Długo dochodziłam do siebie... unikałam luster jak mogłam... a luster u nas w firmie moc... Na nic się zdały "wyglądasz świetnie" koleżanek...
Deszcz za oknem, czarny swetr i jesienna depresja w lipcu gotowa! A po co? : )
Zafundujmy sobie terapię kolorami! Rozjaśniajmy otocznie sobą. Bo przecież kiedy się uśmiechamy ludzie odruchowo "zwracają" uśmiech nam : ) a kolory mają moc.... oj mają!
Co dziś macie na sobie? ;D i jak się w tym czujecie? Kolor ma coś wspólnego z Waszym samopoczuciem?
Mnie dziś w fiolecie, beżu i pomarańczu o wiele lepiej! Polecam : ) Nawet strajk kolei mi nie straszny w takich kolorach : )
Dlatego Panowie i Panie jednak liczy się ubranie!
*********************************************************************************
Jeśli jednak przez przypadek ubraliśmy się w czarne... a pogoda nie sprzyja... mogę Wam polecić coś na te "jesienne" wieczory : ) Serial "Magia kłamstwa" skradł kawałek mojego umysłu... kojarzy mi się z Doktorem Housem... widziałam cały jeden odcinek, ale dla mnie "Magia kłamstwa" to o takim właśnie Housie kryminologii... Ekscentryczny, urodziwy tylko na swój sposób i z głową pełną wiedzy bohater w krainie zagadek... tyle, że nie medycznych co kryminalnych. W roli głównego bohatera - Cala Lightmana - możemy ogądać wspaniałego Tima Rotha! W jednym palcu ma znaczenie mowy ludzkiego ciała i demaskuje tym własnie oszustów (ale nie tylko ;)).