środa, 1 czerwca 2011

Wyimaginowany Przyjaciel



          J
ak przystało na Dzień Dziecka robimy sobie małe i duże przyjemności : ) jedni z nas mają urlop i idą na lody, inni kolacje we dwoje planują ; ) jeszcze inni siedzą w pracy i już z rozkoszą myślą jak sobie zrobią dobrze po tych godzinach ciężkiej harówki... Jeśli się mylę - poprawcie mnie : )

W każdym razie, każdy coś ma - mam i ja! Niestety nie gumę Mambę... tylko półpaśca... ;/ taa... z wirusem też można świętować ;D zwłaszcza, że Bardzo Mądry Mężczyzna w ramach wsparcia oświadczył mi, że skoro mam tylko pół paśca to on mnie kocha tylko w połowie. Jak się postaram o całego to pomyśli ;p
I tak siedzę sobie z moim małym nowym przyjacielem Wirusem w domu.

Jako, że sama spełnić swoich marzeń obecnie nie mogę ulżę sobie w cierpieniu i opiszę je... kto wie, może ktoś przeczyta i zadziała? Są to marzenia niespełnialne w bliskiej przyszłości... ale może doczekam takich czasów, kiedy:

* świat zaprzestanie produkcji samochodów z manualną skrzynią biegów i zrozumie, że życie trzeba sobie ułatwiać przechodząc na produkcję samochodów tylko i wyłącznie z automatyczną skrzynią biegów! Po co u diabła nam te biegi (żeby nie było, w sensie teoretycznym -  wiem, znam też zdanie wielbicieli Wielkiego Drąga ;p)?? Ale i tak stanowczo i gniewnie wołam "po co??!!". Autko sobie sunie... skupiamy się bardziej na drodze... bynajmniej nie należę do Kobiet malujących się w samochodzie na światłach itp... ale po co te biegi?? Musiałam się przesiąść z automatycznej skrzyni na manualną i mą biedną duszę dopadły katusze (nawet nie czuję kiedy rymuję : ) ).

* doba będzie miała 25 godzin minimum lub / i nasi wspaniali pracodawcy wpadną na genialny pomysł, żeby skrócić nam czas pracy do 7h na przykład na dzień... : ) jeśli ktoś czyta mnie od dłuższego czasu, to wie, że ja swoją pracę kocham : ) jednak codziennie odkrywam jak mało czasu mi pozostaje na pasje... odkrywanie siebie, realizację pomysłów... dlatego apeluję! Jeśli jesteś pracodawcą - przemyśl to! : )

* w Polsce będą miały miejsce prawdziwe przeceny! Takie jak w cywilizowanych krajach : ) kiedy to ceny naprawdę są niższe i to za pełnowartościowe towary. A nie tak jak u nas... sklepy wyciągają stare kolekcje.... i sprzedają po niby obniżonych cenach... i najczęściej są to już jakieś szmaty w rozmiarze albo za dużym albo za małym. Do tej pory alternatywą moja były ciucholandy, które kocham. Ale obecnie jest moda na takie rzeczy i chodzenie do SH... i doszło nawet do tego, że w moim najbliższym SH muszę czekać na przeceny! Bo tak sobie krzyczą za używane rzeczy z zagranicy...

Mogłabym jeszcze tych marzeń trochę wypisać, ale kto by chciał to czytać... poza tym muszę sobie zostawić trochę tylko dla siebie ;p albo na  kolejny tekst! Nie można tak odkrywać wszystkich kart... bo gdyby mnie złapali terroryści to będą wiedzieć jak mnie złamać ;D





Życzę Wam więc słońca bez końca, bezdechu od śmiechu, smaczności bez mdłości i dużo radości : )

Udanego dnia i pamiętajcie: pilnujmy to dziecko, które mamy w sobie, co by nam nie uciekło!



Oczywiście zdjęcia znalazłam w Sieci i zrobili je zdolniejsi w tej materii ode mnie : )

niedziela, 29 maja 2011

Mieć albo nie mieć, oto jest pytanie!



        M
iewacie czasem tak, że jeśli coś Wam się spodoba i chcecie to mieć to wymyślacie różne powody, które usprawiedliwiają zakup tego czegoś? : ) Ja baaaaaaaardzo rzadko, bo mój Racjonalizm najczęściej brutalnie zabija iskierki Szaleństwa w moim Ja...

Jednak od dłuższego czasu choruję na coś, co można z dużym powodzeniem zastąpić czymś innym... a mianowicie na Świnkę Skarbonkę... i to nie byle jaką! Choruję na Kleopatrę : ) Przedstawiam Wam ją poniżej:



Zdjęcie znalezione w Sieci, Kleopatra znaleziona w Empiku


Kocham Ją! Jest taka śliczna.... jednak nie kosztuje ona groszy... które będę w nią wrzucać...
I tutaj pojawia się pytanie (wykrzyczane w mojej głowie przez Rozum): "Po co Ci ona? Jeśli chcesz oszczędzać, to masz albo konto od tego, ale puszkę możesz z powodzeniem zamienić w puszkę z dziurą (czyt. skarbonkę)".
No i niestety muszę Rozumowi przyznać rację... ale... ona jest taka śliczna : )

Tak mi się podoba.... i przecież mam konkretny cel! Oszczędzanie na najczarniejszą godzinę (na godzinę czarną pieniążki są na koncie oszczędnościowym ;p).

Rozum nieugięty przypomina, że to tylko gadżet, który będzie prócz drobnych jeszcze kurz zbierał....

Nienawidzę go! Tego mojego Rozumu czasem...  Na szczęście jednak... na horyzoncie pojawił się jeszcze jeden argument.... argument nie do przebicia... ;D DZIEŃ DZIECKA! O tak : ) Przecież jakoś świętować i tak będę : )

A Wy? Macie już zaplanowane jak sobie sprawić przyjemność w dniu swojego święta? : ) Komentarzy w stylu "ja już dawno dzieckiem nie jestem" na tym blogu nie przyjmuje się!!!


Udanego początku tygodnia : )
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...