Jak wspomniałam w ostatnim tekście podczas mojej nieobecności wydarzyło mi się parę rzeczy. Nowe doświadczenia, radości, zawody...
Dziś opowiem Wam historię butów. Ku przestrodze oraz ku zachęcie. Będzie to reklama i antyreklama. Uważam to za swój moralny obowiązek! ;D
Otóż było to tak...
.... ogromnymi krokami nadchodziła zima, a ja jeszcze wciąż nie mogłam kupić zimowych butów i biegałam w skórzanych trampkach. Moje problemy wynikały z ogromnych wymagań wobec przyszłym moich kozaków. Szukałam bowiem butów płaskich (lub na niewysokim obcasie), bez cekinów, nabłyszczeń, piętnastu klamer itp. Wiedziałam, że będzie drogo mnie to będzie kosztować, ale byłam na to przygotowana.
W ostatniej chwili (następnego dnia spadł śnieg) udało mi się znaleźć buty daleko odbiegające mojemu ideałowi, ale podobały mi się, podobno są w moim stylu także wzięłam.
Marka? Nasz polskie kochane Ryłko. Jestem im wierna odkąd sama płacę za swoje buty ; )
Po dwóch miesiącach buty zaczęły się niszczyć. Kolor skóry się zmienił / odbarwił. Baaaaaaardzo zawiedziona i baaaaaaaardzo bojowo nastawiona poszłam do salonu. Pani przyjęła buty oraz moje żądania o zwrot pieniędzy i wypisała magiczną kartę reklamacji. Obiecała zadzwonić.
Po jakimś czasie (jak się potem okazało - spóźniona) pani z salonu zadzwoniła, żeby zapytać czy zgodzę się na przyjęcie naprawionych butów i połowę ich ceny w gotówce (!). Trochę się wahałam, bo już nie byłam przekonana do tych moich butów zimowych... ale pani wytłumaczyła mi skąd się wziął problem. Wybrany przeze mnie but nie był pokryty odpowiednią warstwą ochronną. Stąd odbarwienia. Już jest wszystko naprawione, warstwa nałożona, a moje prawo do reklamacji nietknięte. No i połowa ceny na moje konto (za opóźnienia w rozpatrywaniu reklamacji!)...
Czyż to nie miłe zaskoczenie? Buty czekają na swój kolejny sezon, a pieniądze już nie pamiętają mojego konta ;p Niemniej panie z salonu zapewniły swojej marce ten oto tekst....
Nawet nie wiedziałam, że mogę mieć jakieś roszczenia po przekroczeniu terminu rozpatrywania reklamacji!
Tak powinno się traktować nas - klientów, którzy zostawiają masę pieniędzy w tych wszystkich sklepach : )
Amen!
Wiem, że z markami można mieć różne doświadczenia. Dziś opowiedziałam o tych pozytywnych. Macie takie? Z jakimi sklepami związane?
Następnym razem poużywam sobie na innej marce.... która już nie miała takiej ochoty zadbać o klienta...
Znalezione w Sieci pełne miłości : )

