środa, 20 października 2010

Moimi oczami : JESIEŃ



KoloryCzynySmakiCzasPrzemyślenia



                                                                     Pani Jesień




                                CZASEM CZAS ZATRZYMUJE SIĘ MIĘDZY DWOMA OSOBAMI....



                                          



... myśli pełne kolorów ....
                                                           
                                                                    ..... pasja ruchu......


                                                    Czasem jutro mogłoby być dziś,
                                                         a dziś mogłoby być nigdy...
                        KIEDY INDZIEJ ZNOWU WCZORAJ MOGŁOBY BYĆ ZAWSZE...




Oczywiście wszystkie zdjęcia bezczelnie wyszukałam w Sieci i użyłam ich jako inspiracji. Znowu nie są moje : )

niedziela, 17 października 2010

"Seks w wielkim mieście" - płytki serial o dziwkach czy może coś więcej?

               

          O
d pewnego czasu obserwuję swego rodzaju fenomen. Obserwacja jest dość łatwa, ponieważ fenomen tenże ma miejsce we mnie, w mojej głowie. Prowadzę nawet swoistego rodzaju dialogi wewnętrzne, aby lepiej się zrozumieć.... ale końca nie zadowala mnie efekt....
Na całe szczęście dla mnie temat owych rozważań jest dość błahy. A konkretnie chodzi tutaj o serial : ) nie nie... nie martwcie się, nie będę tutaj analizowała "M jak miłość" czy innego "Klanu" ;p

Ponieważ nienawidzę hipokryzji (tak, nienawidzę i pisałam o tym już kilka razy) przyznaję się otwarcie do tego, że oglądam "Seks w wielkim mieście" (swoją drogą, skąd to tłumaczenie "Sex and the city"?????) :P I nawet to lubię!!! Oczywiście piszę o serialu (filmy są warte mniej niż moje amatorskie filmiki kręcone amatorskim aparatem ;D).

Pewnie większość z Was wie o czym to serial. I że kultowy (tak wyczytałam ;p). Cztery bohaterki, wszystkie mają pracę, pieniądze, mieszkania, ale nie mają tej drugiej połówki. Albo miewają tylko chwilowo. Każda jest zupełnie inna. Inny temperament, inny charakter, inne podejście do wielu spraw. Brzmi dennie. Wiem.

I dlatego zastanawiam się często co lubię w tym serialu tak, że nawet mnie wciągnął. Lubię przy nim odpoczywać, szkolić język angielski, lubię oglądać nowe zestawienia ubrać, inspirować się modą (przekrój przez dobrych parę lat!), fryzurami. Lubię Biga..... ;p och... bardzo go lubię ;D
Jednak z drugiej strony, jeśli spojrzeć na ten serial obiektywnie.... to jak tu nie pomyśleć, że to serial o czterech dziwkach? Każda z nich sypiają ciągle z kimś innym. Nawet jeśli sobie to rozciągniemy w czasie.... to i tak nie wygląda za dobrze.... a już totalnie koszmarnie wygląda to w wypadku Samanthy, nie sądzicie?

I tak. Lubię towarzyszyć bohaterkom w ich przeżyciach, wzruszam się czasem z nimi.... śmieję się z nimi, taka już jestem : )
Ale potem następuje analiza... ambiwalentne (tak, trudne słowo ;p) uczucia.... przecież to serial o czterech łatwych kobietach, które ciągle tylko romansują! Wydają się chwilami takie płytkie....
I w ogóle...

Choć w zasadzie Carrie, Samantha, Charlotte, i Miranda są tak różne, że być może każda z nas potrafiłaby się do którejś z nich "przyrównać"? Może każda z nas bywa płytka?

Albo może niepotrzebnie "analizuję" i myślę o tym w ten sposób? : ) Oglądacie? Myślicie?

Teraz nacieszmy oczy.... : ) przynajmniej moje, bo nie wiem jak tam z Waszymi.... (mam nadzieję, że się dowiem! :) )













Big.... : )

Zdjęcia oczywiście znalezione w Sieci : ) aż miło było szukać ;p
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...