środa, 4 sierpnia 2010

Śniło mi się, że miałam sen, że mi się śniło...

                Świadomie wybrałam się na film o świadomości, podświadomości, snach i innych niewytłumaczonych do końca rzeczach : )

I nie żałuję!

"Incepcja" to film, który potrafi zakręcić... w głowie : ) daje również do myślenia... nie składa się tylko z efektów specjalnych , wybuchów czy przydługich pościgów.
Efekty są, owszem, wybuchy również. Pościgi też.... ALE! Ale to wszystko wbudowane jest w fabułę (ciekawą, nieodgrzewaną, interesującą, wciągającą, intrygującą i dość mroczną jak dla mnie) : ) treść! Scenariusz! Pomysł! A nie odwrotnie jak to często bywa w dzisiejszysz superprodukcjach - nędzna fabułka wepchnięta na siłę w deszcz wystrzałów, między miliony kroków ściganych i ścigających itp...

A tutaj co? Mamy możliwość potrenowania naszego orzeszka  : ) trzy poziomy, na każdy wartka akcja, a nadążać trzeba!

Pan Nolan, reżyserując swój film zadbał również o obsadę. I to bardzo zadbał : ) Na wszystkich plakatach spogląda nas Leo DiCaprio, ale nie on jeden błyszczał na ekranie (oczywiście niczego mu nie ujmując, bo grał bardzo dobrze).
Mnie najbardziej spodobał się Joseph Gordon-Levitt ;D jest na czym oko zawiesić, a i bohater jego niczego sobie : )
Oprócz tego Ellen Page, Marion Cottilard, Cilian Murphy. Dzięki nim nie było mowy o nudzie podczas tego długiego seansu : ) (2,5h!!!!)

Jeśli macie dość dennych i bezmózgich filmów, które ostatnio były serwowane w kinach siechowych - "Incepcja" spodoba Wam się na pewno : )

I gwaratnuję, że średnie opakowanie popcornu nie wystarczy ;p polecam DUŻE : )




                          

Zdjęcia znalezione w Sieci ; )
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...