O czym piszę? O emocjach. Pozytywne i negatywne.
Jednak o ile te pozytywne są... pozytywne... : ) o tyle te negatywne wymagają od nas nadludzkiej siły, żeby je okiełznać... I właśnie to zagadnienie ostatnio zakrząta moje myśli.
Jak się nie dać?
Jak nie pozwolić rozpętać się na dobre tej burzy, która swymi chmurami zamroczy nasze mózgi?
Czasem to podobno kwestia wieku... Przywiązywanie wagi to rzeczy, które tak na prawdę nie są warte naszej uwagi. Aż takiej uwagi i takiej energii.
Albo być może zbyt słabej silnej woli?
Jak panować nad tym wewnętrznym potworem, który mieszka w nas wszystkich, jednak u jednych ujawnia się częściej, a u innych (szcześciarzy) rzadziej?
: )
Jak się nie dać?
Jak nie pozwolić rozpętać się na dobre tej burzy, która swymi chmurami zamroczy nasze mózgi?
Czasem to podobno kwestia wieku... Przywiązywanie wagi to rzeczy, które tak na prawdę nie są warte naszej uwagi. Aż takiej uwagi i takiej energii.
Albo być może zbyt słabej silnej woli?
Jak panować nad tym wewnętrznym potworem, który mieszka w nas wszystkich, jednak u jednych ujawnia się częściej, a u innych (szcześciarzy) rzadziej?
: )
Zdjęcie znalezione w Sieci.

