Pisałam już kiedyś, że żaden ze mnie dietetyk, ale polubiłam ostatnio pewien rodzaj tego ważnego posiłku : ) bo ileż można jeść kanapki [które i tak najlepsze są kiedy ktoś nam je przyrządzi, prawda? :P]?
Teoria o tym, że powinno być pożywne... nawet logiczne moim zdaniem.
Albo, że lekkie, ale bogate w błonniki i inne -iki : )
Nowozałyszana przeze mnie (teoria) brzmi: dzień zacząć tłustym śniadaniem, co będzie dobrym początkiem dla układu pokarmowego [skutecznie pobudzi do trawienia]. Ja jakoś nie mogę się przekonać... choć oczywiście czasem wygrywa ochota na maślane grzanki na boczku i jajku z cebulką...
Ale wracając do tematu!
Lubię ostatnio jeść na śniadanie lub na drugie śniadanie taką oto łatwą do wykonania mieszankę:
POKROJONE W KOSTKI DWIE KIWI [LUB JEDNA POMARAŃCZA] + POKROJONY BANAN + PŁATKI OWSIANE (lub jakaś mieszanka płatków i owoców suszonych) + PŁATKI KUKURYDZIANE Z MIODEM I ORZECHAMI + ŻURAWINA KANDYZOWANA + JOGURT ACTIVIA KIWI-TRUSKAWKA : )
Wszystko to jest to nabycia w Biedronce [proszę nie odbierać tego jako reklamy lecz jako zapewnienie łatwości zakupu i niskiej jego ceny].
Takie śniadanko jest smaczne i skutecznie zabija tego potwora, który o poranku buszuje w moich wnętrznościach w poszukiwaniu czegokolwiek.... .(czyt. Głód!!!)
Oczywiście... składniki można, a nawet należy zmieniać wedle upodobania : ) polecam jednak spróbować takiego rodzaju "dania" : ) Zwłaszcza teraz.... kiedy owoce zaczynają smakować jak owoce i zawierają te swoje miliardy witamin!
Jadacie tak? Macie jakieś swoje przepisy? : )
Zdjęcie znalezione w Sieci : )
Przyznaję szczerze i otwarcie, że moje tak nie wyglądają... ale pomyślałam, że te mogą Was zainspirować : ) Mogą?
Przyznaję szczerze i otwarcie, że moje tak nie wyglądają... ale pomyślałam, że te mogą Was zainspirować : ) Mogą?
