środa, 30 grudnia 2009

Coś ładnego dla każdego!








Dziś chciałam Wam zaprezentować jedną z tych snobistycznych rzeczy jak ja to sobie nazywam : ) A jako, że będziemy mieli nowy rok, to notesy, notatniki, kalendarze się przydadzą.
I tak, nazywam te notesiki snobistycznymi, ponieważ uważam, że ich cena jest zupełnie nieadekwatna (wszystkie prezentowane przeze mnie tutaj kosztują powyżej 50PLN).
Oczywiście są one bardzo ładne, świetnie wykonane, 3 z nich mają zamknięcia na magnes, co daje bardzo ciekawy efekt. Jednak ja kupiłabym taki notes tylko i wyłącznie w przypływie snobizmu ;p














Wszystkie, i wiele innych, do kupienia w sklepach Empik, w których to ja osobiście mogłabym żyć i mieszkać : )

wtorek, 29 grudnia 2009

Gorzko gorzko słodko

Muszę to w końcu napisać. Jakiś czas temu usłyszałam w mojej ulubionej stacji radiowej (Trójeczka) nową piosenkę zespołu Strachy na Lachy. To znaczy nową dla mnie : ) ponieważ nie śledzę dokładnie kolejnych premier...


Zdjęcie ze strony strachynalachy.art.pl


Piszę tutaj o piosence pod tytułem "Żyję w kraju". Jestem w tej chwili dumna, że znam tę grupę, która w końcu wyśpiewała na głos to, co myśli wielu. Ja jestem młoda (napisane nieskromnie, ale prawdziwie; )), nie znam się na polityce, ale od jakiegoś czasu czuję dokładnie to co jest opisane w tej piosence. Z resztą dla mnie to nie piosenka. To coś na kształt dzieła, wyznania tego co się czuje.
Nareszcie ktoś na głos opowiedział o tym, co się dzieje w tym kraju. Wiem, że kiedyś nasi rodacy walczyli za wolność tego tworu. Oddawali życie za to, co teraz mamy. Ale myślę, że nie o to im chodziło... Powinnam szanować swój kraj, jednak nie lubię kiedy się mnie okrada.

"Żyje w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch...

Dlaczego żyje w kraju w którym wszyscy chcą mnie zrobić w ch.... za moja kase"

Powyżej jak się pewnie domyślacie refren piosenki, o której mowa.
Podatki, które nie wiadomo dokąd wpływają. To znaczy niby wiadomo, ale jednak nie wiadomo.

"Mieszkam w teczce tekturowej 

Mole chodzą mi po głowie

Czyjeś gumowe rękawiczki otwierają do mnie drzwiczki 

Ścierają kurz z moich ust"

Politycy udają, że coś robią. Odwracają naszą uwagę od ważnych kwestii jakimiś komisjami, podsłuchami, bzdurami. Żygać się chce. Kłamią. Ale, jak to powiedział Pewien Bardzo Mądry Mężczyzna, ludzie lubią być okłamywani. I im częściej o tym myślę, tym bardziej się z nim zgadzam! Ludzie lubią słuchać tych oślizgłych obietnic. Lubią wierzyć, że od jednej ustawy będzie im lepiej....

Generalnie moim celem nie jest żalenie się i wylewanie jadu, który we mnie się gotuje kiedy pomyślę o tym wszystkim co się dzieje wokół. Ja się tylko dziwię, że jeszcze nie wybuchła rewolucja.... Poważnie.
Są przecież w naszej kochanej Polsce mądrzy ludzie (wierzę w to), którzy widzą co się dzieje. Dlaczego ciągle głosujemy na tych samych kłamców pod innym plakietkami (to też wniosek Pewnego Bardzo Mądrego Mężczyzny)? Dlaczego dajemy się okradać? Okłamywać?

Obyśmy nie zorientowali się za późno....

A wracając do piosenki : ) polecam wysłuchać, bo i walor artystyczny ma... i tekst godny przemyślenia...

poniedziałek, 28 grudnia 2009

I tak to właśnie wyszło...



Święty Mikołaj przekazał mi ten oto powyższy prezent przez koleżankę z pracy : ) dostałam też jeszcze inną książkę tejże Pani, ale o tym kiedy indziej (czyli kiedy przeczytam ;)).
I bardzo się ucieszyłam, ponieważ książeczki Pani Amelie Nothomb bardzo lubię i cenię.
I tak wyszło, że dostałam najnowszą "Tak wyszło"! Hura!

Bardzo mnie zaintrygował opis na odwrocie. Główny bohater (Baptiste Bordave) dostaje swoją drugą szansę! Bo tak to odebrałam ;p Otóż przychodzi do niego mężczyzna, prosi o możliwość skorzystania z telefonu i.... umiera. Brzmi dramatycznie, owszem, ale ta sytuacja rozpoczyna jego przygodę. Po wielu przemyśleniach postanawia podszyć się pod swego gościa-nieboszczyka. A ma ku temu możliwość (podobny wygląd, wiek, chęć na zmianę życia)...


"Potem ogarnęła mnie ciekawość. Czy wolno mi było zajrzeć do papierów nieznajomego?
Uznałem, że to nieeleganckie. Ale postępek tego człowieka też elegancki nie był: żeby przyjść i umrzeć
w moim domu, tak po prostu, postawić mnie w takiej sytuacji, mnie,
który bez wahania go do siebie wpuściłem! "

I tak ze strony na stronę, ze zdania na zdanie czytałam czekając co się wydarzy. Jak się skończy ten bardzo odważny czyn. Bardzo miło się czytało. Te jej zdania nasączone do granic możliwości treścią :) Zero pustych słów. Czytałam chłonąc... i gdyby nie skończyły się kartki, to bym nie zauważyła, bo według mnie nie było końca :( i nie mam tutaj na myśli otwartego końca. Ja tutaj piszę o tatalnym braku końca. O końcu otwartym na oścież! Znacznie za szeroko...
W świetle powyższego - cała ksiązka mi się podobała :) fabuła zbudowana przez A.N. utworzyła w mnie oczekiwanie, ciekawość i niecierpliwość (co się wydarzy za chwilę?)...
Ale ja się nie doczekałam końca! I to jest minus tej ksiażki. Według mnie oczywiście (jak cały ten skromny blog : ))

niedziela, 27 grudnia 2009

Trochę dźwięków na dziś i nie tylko : )

Tutaj będzie bardziej świątecznie niż poprzednio. Choć w sumie muzykę każdy odczuwa po swojemu :)
I tak jako pierwsze będzie moje niedawne odkrycie (poniważ muzycznie dopiero się rozwijam :)), czyli Trzeszcząca Płyta Pana Piotra Kaczkowskiego :)























Bardzo ciepłe i niesamowicie klimatyczne... oczywiscie w moim subiektywnym odczuciu :)
Dobre dla stworzenia świątecznego nastroju...




















No i Sting ze swoją nową płytą :) troszkę smęcąco, ale nie dołująco...  Rzeczywiście miłe dla ucha kiedy nie trzeba wychodzić na zimne zewnętrze ;p
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...